Kot uratowany z pożaru w objęciach opiekunki – wzruszające video

To najbardziej wzruszające nagranie, jakie ostatnio widzieliśmy.

W trwających od wielu dni pożarach w Kalifornii zginęło już kilkadziesiąt osób, a ponad tysiąc uznano za zaginione. Żywioł zniszczył wiele domostw, pozbawiając całe rodziny dachu nad głową. Ucierpieli nie tylko ludzie, ale także ich zwierzęta. Niektórzy mieli naprawdę dużo szczęścia – świetnym przykładem jest Mayson, kot uratowany z pożaru, któremu udało się wrócić do rodziny.

Kot uratowany z pożaru wraca do opiekunki

Laci Ping i jej mąż Curtis Mullins z pewnością są wdzięczni losowi, który „zwrócił” im ich ukochanego pupila. Małżeństwo, podobnie jak tysiące innych mieszkańców Kalifornii, musieli opuścić swój domu, uciekając przed szalejącym ogniem. Rzecz jasna zabrali ze sobą swojego pręgowanego kocura Maysona. Pech chciał, że podczas ewakuacji doszło do eksplozji, w wyniku której przerażony zwierzak uciekł z transportera i zniknął w ogólnym zamieszaniu. Jego opiekunowie myśleli, że stracili go na zawsze.

Szczęście było jednak po jego stronie, w tym konkretnym przypadku przyjmując postać strażaków, którzy uratowali Maysona wraz 22 innymi kotami. Kocur trafił do uniwersyteckiej kliniki weterynaryjnej, która opublikowała fotografie ocalonych zwierząt na Facebooku. Tam zobaczyła go Laci, która wraz z mężem natychmiast udała się po niego do placówki.

Wzruszające video hitem mediów społecznościowych

Moment, w którym kot uratowany z pożaru trafia w objęcia Laci, uwieczniono na krótkim filmiku. Nagranie jest niezwykle wzruszające – widzimy na nim, jak początkowo oszołomiony Mayson po chwili rozpoznaje swoją płaczącą opiekunkę i ufnie się w nią wtula.

Niestety, Mayson nie uniknął obrażeń – w wyniku pożaru ma poparzone łapki, stąd widoczne na jego kończynach opatrunki. Pozostanie w szpitalu przez najbliższy tydzień, aby dojść do siebie. Później będzie mógł bezpiecznie wrócić do swojej kochającej rodziny.

Video pokazujące Maysona i jego opiekunkę stało się bardzo popularne w mediach społecznościowych, gdzie udziela się wiele organizacji opiekujących się zwierzętami, które ucierpiały w wyniku ostatnich wydarzeń. Ich pracownicy wykorzystują popularne platformy, by odnaleźć opiekunów swoich podopiecznych. Przykład Maysona pokazuje, że przynajmniej część takich historii ma szczęśliwe zakończenie.

źródło: huffingtonpost.com

zdjęcie główne: facebook.com/UCDavisVetMed/

Autor: Agata Kufel