3 dowody na to, że kot uważa się za twojego szefa


Jeśli wciąż nie jesteś przekonany o tym, kto ma władzę w twoim domowym gospodarstwie domowym, to już niebawem będziesz miał pewność, że ma ją… twój kot.

Dlaczego właściwie kot nie miałby uważać się za twojego szefa? W końcu od tysięcy lat zwierzęta te były czczone: najpierw przez starożytnych Egipcjan, później przez kocich miłośników. Oto trzy dowody na to, że to kot rządzi – nie tylko w internecie, ale też i tobą w twoim własnym domu 😉

Kot uważa się za twojego szefa?

Koty to zdystansowane i nieczułe istoty? A gdzie tam! W rzeczywistości oczekują uwagi ze strony opiekuna i większość z nich nie odmówi porządnej porcji pieszczot. Jest tylko jeden mankament. Nie szukają czułości akurat wtedy, kiedy ty chcesz, a kiedy same tego chcą. Pracujesz w domu nad ważnym projektem? Kot może ci nieco utrudnić pracę i ją wydłużyć, ponieważ właśnie wtedy upomni się o pieszczoty i nie zwracając uwagi na to, co w danej chwili robisz, położy się na twoim narzędziu pracy, czyli np. na laptopie. Planujesz popołudniową drzemkę? Może ci się to nie udać. Będzie ci ją skutecznie uniemożliwiał. Cóż, jeśli chodzi o spełnianie kocich zachcianek, to trzeba przyznać, że są bardzo wytrwałe.

Ponadto istnieją badania, które udowadniają, że koty wiedzą, w jaki sposób zwrócić na siebie uwagę poszczególnych członków rodziny. Zaskoczeni?

„Nie przesunę się!”

Wszyscy cenimy sobie komfort. Twój kot również, dlatego nie ruszy swojego puszystego tyłeczka z książki, którą właśnie próbujesz przeczytać. Położy się na niej, bez względu na to, czy tobie to odpowiada, czy też nie. Tak chce i tak musi być.

Musisz jechać z kotem do weterynarza i umieścić go w transporterku? Powodzenia. Koty są inteligentnymi zwierzętami i słowna zachęta na nic się tu nie zda – mruczek dobrze wie, że święci się coś, co wcale mu się nie spodoba.

Nadeszła pora snu, a twój kot zasnął w centralnej części łóżka? Nawet nie próbuj zmieniać jego pozycji, by móc się wygodnie położyć we własnym łóżku. W zamian otrzymasz jedynie lodowate i zirytowane spojrzenie w stylu „Jak możesz?!”. Jedyne co ci pozostaje, to grzecznie położyć się na wolnym skrawku – robisz to, bo przecież kochasz swojego kota 😉

Nocne podjadanie na żądanie

Twój kot kocha jedzenie i dlatego (między innymi) kocha też ciebie. Jesteś jego dostarczycielem pożywienia, dlatego, jeśli chce jeść, to zrobi wszystko, abyś mu je podał. Nawet o 3 w nocy. jego harmonogram dnia jest inny niż ludzki. Nocna pora jedzenia jest w istocie zależna od instynktu. To właśnie w tych godzinach naturalne ofiary kotów są najbardziej aktywne.

Tak naprawdę, to dlaczego koty nie miałyby myśleć, że to właśnie one rządzą, skoro opiekunowie spełniają wszystkie ich zachcianki? Nawet jeśli faktycznie tak jest, to nie ma się czego wstydzić. W końcu jak im odmówić, gdy tak na nas patrzą tymi swoimi ślepiami? Czy ktoś tu w ogóle jest odporny na koci urok? 😉

Autor: Magdalena Olesińska