Koty w kuchni, czyli przepis na… sukces


Narzekasz, że kot przeszkadza ci w przygotowywaniu posiłków? Ten mężczyzna zaangażował pupili do współpracy - dziś oglądają ich miliony fanów.

Nie jest tajemnicą, że koty lubią towarzyszyć nam w codziennych czynnościach. Zwłaszcza tych, które mają związek z przygotowywaniem posiłków. Niektórzy twierdzą, że kot w kuchni oznacza kłopoty. Inni natomiast sami zapraszają mruczki do wspólnego gotowania i… podbijają YouTube.

Kot w kuchni, czyli przepis na sukces

A najlepiej trzy koty! Do tego leniwa, domowa atmosfera i smakowite potrawy przygotowywane przed kamerą. To właśnie oferuje Jun’s Kitchen – kanał kulinarny w serwisie YouTube, który ma w tym momencie prawie 3,5 miliona widzów z całego świata. Jego autorem jest Junichi Yoshizuki, któremu podczas gotowania towarzyszą trzy urocze koty: Haku, Poki i Nagi. Przeważnie tylko obserwują to, co dzieje się na ich oczach – krojenie warzyw, odmierzanie składników, gotowanie, smażenie… Zdarza się jednak, że któryś z mruczków nie jest w stanie się powstrzymać i próbuje „pomóc” swojemu opiekunowi. Efekt jest niezwykle uroczy.

View this post on Instagram

Lunch Time 🙂

A post shared by Jun Yoshizuki (@junskitchen) on

Koty Juna asystują mu nie tylko w kuchni – wiele nagrań zaczyna się od zakupów, na które mężczyzna przeważnie jeździ na rowerze. Często zabiera na przejażdżkę któregoś mruczka i wspólnie wybierają lokalne produkty, z których później powstają smakowite dania. W procesie gotowania nie zawsze biorą udział wszystkie trzy koty (ostatecznie mają też inne ważne zajęcia), za to gdy przychodzi czas na degustację, przy stole zwykle robi się tłoczno.

View this post on Instagram

New video is up! Homemade ramen!

A post shared by Jun Yoshizuki (@junskitchen) on

Koci YouTuberzy

Choć gotowanie w towarzystwie gotów brzmi jak poważne wyzwanie, Jun najwyraźniej opanował tę sztukę do perfekcji. Koci sous chefowie sprawiają, że jego nagrania wyróżniają się na tle innych i spotykają się z bardzo pozytywnym odbiorem. Trzeba jednak podkreślić, że to, co widzimy na ekranie to efekty ciężkiej pracy. Jun i jego żona Rachel przyznają, że edycja i montaż każdego nagrania zajmują kilka godzin. Pracochłonne jest też samo przygotowywanie potraw, które wymaga niezwykłej staranności i skupienia. Nawet, jeśli niespodziewanie do akcji włącza się kocia łapka!

Zaangażowanie Juna, Rachel i ich kotów przynosi jednak wspaniałe rezultaty – od jakiegoś czasu utrzymanie kanału jest dla nich głównym zajęciem. Jun’s Kitchen ma miliony fanów na całym świecie, którzy kochają go za ciekawe przepisy, relaksujący klimat nagrań i oczywiście występujące w nim koty. Które, nawiasem mówiąc, są bardzo urodziwe.

Znacie kanał Jun’s Kitchen? Czy wasze koty również towarzyszą wam w kuchni? 😉

źródło: washingtonpost.com | zdjęcia: youtube.com/user/JunsKitchen

Autor: Agata Kufel