Czy koty potrzebują prywatności w kuwecie? Łazienkowy paradoks

Choć koty nie szanują naszej prywatności (zwłaszcza w łazience), to same paradoksalnie jej zazwyczaj wymagają.

Choć twój kot ma tendencje do podążania za tobą do łazienki, towarzyszy ci podczas wszystkich wykonywanych tam czynności i okazuje niemałe oburzenie, gdy zamkniesz mu drzwi przed noskiem, sam nie zawsze życzy sobie towarzystwa, gdy buszuje w kuwecie. Kot w kuwecie to poważna sprawa. Na czym polega łazienkowy paradoks naszego mruczka?

Czy koty się wstydzą? Czy czują się zakłopotane, gdy nakryjemy je na korzystaniu z kuwety? Dlaczego tak bardzo potrzebują prywatności podczas toalety? Istnieje kilka powodów, dla których twój kot może nie chcieć, abyś widział go podczas załatwiania „tych” interesów.

Instynkt przetrwania

Twój kot nie czuje zawstydzenia w takim sensie, w jakim odczuwają je ludzie. Aspektem, który decyduje o tym, że kot woli korzystać z kuwety w samotności, jest… instynkt przetrwania. Otóż kot ma zapisane w swoich genach, że na świecie czyha na niego wiele niebezpieczeństw. A potencjalni wrogowie odnajdują ofiarę (w tym przypadku kota) głównie po zapachu. Załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych pozostawia wiele zapachów. Kot pragnie je zatem zamaskować (dlatego z takim zaangażowaniem zakopuje swoje odchody). Aby przetrwać w przyrodzie, trzeba pozostać czujnym, niezauważalnym oraz niewyczuwalnym.

Po drugie – załatwianie się na pewien czas unieruchamia kota. Często także ogranicza jego pole widzenia, jeżeli kuweta stoi w ciemnym kącie, jest zakryta i/lub zbyt malutka. W pewnym sensie kot w kuwecie staje się bezbronny. Obecność ludzi, czy innych zwierząt podczas „kuwetowania” po prostu wzbudza w kocie zaniepokojenie.

Stresujący kontakt wzrokowy

Poza czyjąś obecnością kota może dodatkowo stresować patrzenie na niego, gdy chce skorzystać z ubikacji. Często kontakt wzrokowy, a zwłaszcza patrzenie bezpośrednio w oczy, jest uważane przez mruczki za przejaw agresji. Przecież trudno spokojnie skupić się na toalecie, gdy kocie życie „wisi na włosku”. Może to mieć miejsce szczególnie wtedy, gdy twój zwierzak nie jest jeszcze do ciebie przyzwyczajony lub ma ogólne problemy z zaufaniem.

kot w kuwecie
fot. Shutterstock

Strach przed karą

Wiele kotów zostało niestety w przeszłości ukaranych za załatwianie się w nieodpowiednich miejscach. Warto w tym temacie podkreślić, że koty nie robią tego ze złośliwości, czy na przekór. Omijanie kuwety niemal zawsze ma przyczyny w problemach zdrowotnych (zapalenie pęcherza, chore nerki), emocjonalnych (strach, tęsknota) lub jest związane ze znakowaniem terenu albo z wariacjami hormonalnymi. Ostatnia opcja to nieodpowiednia kuweta lub żwirek. Kojarząc załatwianie się z krzykiem, karą lub z jakimikolwiek innymi nieprzyjemnościami, koty uczą się, że załatwianie się jest czymś złym. Czymś obarczonym ryzykiem wybuchu złości opiekuna. To właśnie z tego powodu mogą unikać towarzystwa, gdy tylko zachce im się załatwić swoje potrzeby – po prostu ze strachu.

Jeśli twój kot nie załatwia się w kuwecie…

Jeśli twój kot załatwia się poza kuwetą, na początku sprawdź, czy wszystko w porządku z jego zdrowiem. Pomyśl także o zabiegu kastracji, jeśli do tej pory tego nie uczyniłeś. Jeśli to nie w tych aspektach tkwi przyczyna – zastanów się, czy kot lubi swoją kuwetę. Może stoi w nieodpowiednim miejscu, np. przy miskach, a może jest za mała? Sprawdź też, czy problemem nie jest struktura żwirku. A może kot załatwia się po kątach z powodu stresu albo tęsknoty?

Używaj systemu nagród, jeśli mruczek załatwia się w odpowiednim miejscu. Nigdy natomiast nie karz go, gdy coś w tej kwestii pójdzie nie tak. Twoja złość może jedynie pogorszyć sprawę, na pewno jednak nie przyniesie pozytywnych efektów.

Daj z siebie wszystko, aby zapewnić swoim zwierzętom przestrzeń do komfortowego załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych. Pozwól im w spokoju „robić swoje” w kuwecie. Niech mają pewność, że nie znajdują się w niebezpieczeństwie w momencie, gdy są najbardziej bezbronne. To bardzo ważny, a niestety często zaniedbywany aspekt opieki nad kotem. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli zwierzę wydaje się pragnąć prywatności, postaraj się spełnić jego potrzeby w tym zakresie.

Uszanuj to i nie staraj się na siłę zmieniać. Pogódź się także z faktem, że to nie działa w dwie strony. Twoja prywatność w łazience w przypadku mieszkania z kotem prawdopodobnie nie istnieje. Ale powtarzamy: to dwie różne sprawy 🙂

Autor: Nikoletta Parchimowicz