Kot w dziecięcym łóżeczku – pozwalać czy protestować?

Wokół kontaktów kotów z dziećmi narosło wiele nieprawdziwych mitów. Ale czy należy pozwalać mruczkowi, by spał w łóżku malucha?

Każda młoda mama i zarazem kociara prawdopodobnie często zadaje sobie pytanie, w jaki sposób ułożyć relacje malucha oraz mruczka. Na co pozwalać, a na co nie? Jeden z kluczowych aspektów to kwestia wspólnego spania – czy powinniśmy to tolerować? Kot w łóżeczku dziecka u niektórych budzi przerażenie, u innych – zachwyt. Która reakcja jest bardziej na miejscu?

Kot w łóżeczku dziecka: rozprawmy się z mitami

Na początek – koniec z przesądami, które niestety wciąż jeszcze funkcjonują w społeczeństwie. Koty nie przegryzają śpiącym dzieciom gardeł, nie kradną im oddechu ani nie duszą we śnie. To co najmniej średniowieczne mity. Jednocześnie nie oznacza to, że futrzaka i dziecko można pozostawiać całkowicie bez nadzoru, zwłaszcza na początku ich wspólnej „drogi”.

Higiena przede wszystkim

Najważniejsze są tutaj kwestie najbardziej oczywiste. Jeśli chcesz, by kot przebywał w otoczeniu maluszka lub spał w jego łóżeczku, zadbaj z aptekarską precyzją o:

To podstawa w kontakcie malucha ze zwierzęciem – dotyczy to bezwzględnie także kotów niewychodzących. Inną kwestią, która poza sprawami czystości i higieny może powstrzymywać przed wpuszczaniem kota do dziecięcego łóżeczka, jest także wszechobecna sierść, która pozostaje na pościeli czy kocykach. Można się z nią rozprawiać za pomocą rolek i szczotek do ubrań oraz częstszego prania materiałów.

A co z uczuleniami? Zdania ekspertów są w tym względzie podzielone. Część uważa, że bliskość zwierzęcia od małego pomaga zmniejszyć ryzyko wystąpienia alergii u dziecka w starszym wieku – w uproszczeniu: wzmacnia odporność.

Obawy rodziców dotyczą też często tego, czy kot nie przygniecie dziecka swoim ciałem. Zazwyczaj maluch reaguje i nie słyszeliśmy nigdy o żadnym strasznym finale, jednak… Choć sytuacje, w których futrzak kładzie się na maluchu są naprawdę rzadkie i wynikają zwykle z chęci okazania kociej miłości, mogą się wydarzyć. Dlatego najlepiej, jeśli mruczek i dziecko pozostaną pod czujną opieką dorosłego.

Kot i niemowlę – pozytywne aspekty

Mruczenie kota uspokaja malucha. Bywają przypadki, gdy kilkuletnie dzieci, na co dzień nadpobudliwe, bardzo wyciszają się przy mruczku, który ma na nie działanie terapeutyczne. Dzieci wychowujące się przy kotach są też zazwyczaj bardziej empatyczne – uczą się wrażliwości oraz poświęcania uwagi innej istocie.

Jeśli jednak nie chcesz, aby kot spał w łóżeczku dziecka, masz dwie możliwości. Pierwsza z nich to nie pozwalanie mruczkowi na wchodzenie do pokoju, w którym śpi maluch. Trudne do zrobienia – najlepiej jest nauczyć tego kota wcześniej, zanim jeszcze szkrab pojawi się na świecie. Później i tak trzeba się mieć na baczności – krnąbrność to czasem drugie imię kota 😉 Drugi sposób to montaż kratki na górze łóżeczka (ewentualnie także po bokach, jeśli szczebelki są na tyle szerokie, że mruczek potrafi przecisnąć przez nie głowę). Brzmi dziwacznie, ale to naprawdę skuteczna metoda.

A jakie są wasze doświadczenia i co sądzicie o spaniu kota wspólnie z dzieckiem?