Kot warczy i syczy – bez powodu? Na pewno nie


W jednej chwili mruczy zrelaksowany, a w następnej gniewnie syczy, a nawet powarkuje. Wydawałoby się - bez powodu. Czy aby na pewno?

Kocie nastroje bywają zmienne i zaskakujące, o czym doskonale wie każdy, kto ma szczęście mieszkać z mruczkiem. Pupil może błyskawicznie przejść od zadowolenia do irytacji, przy czym nie zawsze wiadomo, co zepsuło mu humor. Czasem nie rozumiesz, dlaczego kot warczy lub syczy. Może ci się wręcz wydawać, że robi to bez przyczyny… To jednak tylko złudzenie.

Kot warczy lub syczy? Ma jakiś powód

Każde działanie lub zachowanie twojego kota ma jakąś przyczynę. To, że jej nie dostrzegasz, nie znaczy, że ona nie istnieje. Gwałtowne reakcje, takie jak warczenie czy syczenie zawsze wskazują na poruszenie zwierzęcia. O co może chodzić? Wyjaśniamy poniżej.

Dlaczego warczy?

Warczenie nigdy nie jest dobrym objawem – koty wydają z siebie głuche, niskie dźwięki, gdy są przestraszone lub zezłoszczone. Gdy dojdzie do spotkania dwóch obcych kocurów, mogą na siebie warczeć, chcąc się nawzajem odstraszyć. Mniej oczywista jest sytuacja, w której kot warczy, mimo że w pobliżu nie ma innych zwierząt. Co więcej, nic mu nie zrobiłeś, a nawet nie przebywasz obok niego. Co się dzieje?

Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie jest takie, że twój pupil widzi lub słyszy coś, co jest niedostępne dla ludzkich zmysłów. Jego bystre oczy mogły dostrzec jakiś minimalny ruch, który go zdenerwował. Warczenie to sygnał ostrzegawczy, kot próbuje w ten sposób sprawić, by to, co go niepokoi, wycofało się.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku kociąt. Samica opiekująca się młodymi często warczy, by odstraszyć obcych od swojego potomstwa. Wpatrzone w nią maluchy uczą się w ten sposób wydawania ostrzegawczych dźwięków i mogą ją po prostu naśladować.

Dlaczego syczy?

Syczenie to rodzaj ostrego, przenikliwego prychania. Kot syczy, gdy jest zdenerwowany lub wystraszony – podobnie, jak warczenie, to zachowanie o charakterze obronnym. Syczący kot ostrzega: „nie zbliżać się, bo mogę zaatakować!”. Czasami jest to także wyraz dezaprobaty – kot syczy, gdy np. niechcący nadepniesz mu na ogon albo zamkniesz drzwi przed nosem.

Koty rzadko syczą, a jeśli już, to nie bez powodu. Jeśli masz pewność, że nie zrobiłeś niczego, co mogłoby wystraszyć czy rozgniewać mruczka, najprawdopodobniej chodzi o to, co dla ciebie niedostrzegalne. Kot może syczeć, bo słyszy jakiś niepokojący dźwięk z zewnątrz. Może też wyczuwać obecność innego zwierzęcia, np. za oknem albo za drzwiami. Nawet, jeśli wydaje ci się, że „tam nic nie ma”, nie możesz mieć całkowitej pewności. Pamiętaj – koty widzą, słyszą i wyczuwają więcej niż ludzie.

Warczenie i syczenie to jedne z wielu sposobów komunikacji, z których korzystają koty. Zawsze coś za nimi stoi – kot nie warczy ani nie syczy bez powodu. To, że go nie dostrzegasz albo nie rozumiesz, niczego w tej materii nie zmienia.

Autor: Agata Kufel