Od schroniska do gwiazdy internetu! Monty – kot „z zespołem Downa”


Ten kot łamie wszelkie stereotypy! Za jego wygląd pokochał go cały świat! Monty - kot jak każdy inny? Niekoniecznie!

Czy wiecie, kto w Danii jest najpopularniejszą gwiazdą internetu? Nie żaden celebryta ani aktor, czy piosenkarz. Gwiazdor, którego za chwilę poznacie, przebija nawet samego premiera! Największą duńską sławą jest… Monty – kot „z zespołem Downa”. Kocia gwiazda  może pochwalić się sporym gronem followersów w mediach społecznościowych. Na Instagramie śledzi go ponad 400 tysięcy osób! Drugie tyle fanów zgromadził na Facebooku.

kot z zespołem Downa
Fot. Instahgram/monty_happiness

Oczywiście Monty wcale nie ma zespołu Downa. To ludzka choroba. Kot urodził się bez kości mostka nosa, przez co bardziej przypomina… królika niż mruczka. To wrodzona wada genetyczna. Z tego powodu zwierzak ma niestety trudności z oddychaniem i często kicha. Do tego ma problemy z pęcherzem.

Przez charakterystyczny wygląd i zły stan zdrowia długo nikt nie chciał się nim zaopiekować – spędził wiele czasu w schronisku. W boksie mieszkał z kilkoma innymi kotami, które były wobec niego agresywne. Monty nie wdawał się w bójki. Atakowany, odchodził. Na szczęście zjawili się Michael i Mikala Nielsenowie, którzy zapragnęli zabrać go do swojego domu.

kot z zespołem Downa
Fot. Instagram/monty_happiness

Ze schroniska na kanapę

Dziś Monty – kot „z zespołem Downa” – mieszka w Kopenhadze, w towarzystwie dwóch innych kotów. Jego niezwykły i poruszający serce wyraz pyszczka sprawił, że nowa rodzina bezgranicznie go pokochała.

Żyjemy dla Monty’ego, jest naszym sensem, wszystko, co robimy, robimy z nim. Zmienił trwale nasze spojrzenie na świat – mówi Michael Bjorn Nielsen, opiekun Montiego.

Kot Monty
fot. facebook.com/Montyboycat

Kot „z zespołem Downa” – diament w futrze

W domu okazało się, że także charakter kota jest wyjątkowo delikatny i uroczy. Opiekunowie mówią, że Monty to „czysty diament”. I nie zmienia ich uwielbienia nawet fakt, że podczas snu Monty czasem „popuści”, bo jego pęcherz nie działa do końca tak, jak powinien. Zwierzak bardzo się tego wstydzi, mimo iż opiekunowie cierpliwie tłumaczą mu, że to nic takiego i powinien nauczyć się z tym żyć.

kot
Fot. Instagram/monty_happiness

Monty, kot „z zespołem Downa” wygląda inaczej, ale jest fantastyczny i przekochany. Stał się ulubieńcem rodziny i jej najważniejszym członkiem. Mikala Klein, partnerka Michaela, żartuje, że mruczek absorbuje uwagę Michaela w tak dużym stopniu, że partner czasem jej nie zauważa.

Gdyby ten kociak mógł mówić, to zapewne powiedziałby nam:

Wygląd to nie wszystko. Najważniejsze jest to, co ma się w środku! To tam znajduje się wszelka wyjątkowość.

A my się z tym w zupełności zgadzamy!

Autor: Nikoletta Parchimowicz