Dlaczego kot nie zjada zabitej ofiary?

Koty nie cieszą się najlepszą reputacją, jeśli chodzi o ochronę środowiska naturalnego i rodzimej przyrody. Niektórzy ekolodzy chcą je pozamykać w domu, bo zabijają wiele gatunków. To prawda, kot zabija i robi to nie tylko z głodu.

Koty są znakomitymi myśliwymi. Natura wyposażyła je we wszystkie niezbędne narzędzia, by polowania kończyły się sukcesem. Doskonały słuch, świetny węch, dobry wzrok – wszystkie kocie zmysły są przygotowane do tego, aby zdobywać pożywienie. Jednak najważniejszym czynnikiem, który popycha koty do łowów, nie jest głód, a… instynkt! Przez instynkt kot zabija nawet wtedy, gdy nie jest głodny.

Drapieżny kot

Koty nie cieszą się najlepszą reputacją, jeśli chodzi o ochronę środowiska naturalnego i poszanowania dla innych gatunków. To drapieżniki i ich ulubionym celem są gryzonie, ptaki, jaszczurki… No cóż, to najbardziej odpowiedni pokarm dla mruczków. Ich organizm idealnie przystosował się własnie do tego rodzaju pożywienia. Jednak czasami koty zabijają swoją ofiarę nie po to, by ją zjeść… To jeszcze bardziej nadszarpuje zdanie kocich przeciwników na ich temat. Więc po co? Czemu to robią?

Dlaczego kot zabija ofiary, a potem ich nie zjada?

Koty nie zawsze zabijają po to, by się najeść. Znane są zachowań, które dla innych mogą wydawać się dość „niehumanitarne”, na przykład zabawa na wpółżywymi myszami. Sama obecność ofiar, wraz z towarzyszącymi im zapachami i ruchami, wprawia kota w myśliwski nastrój. W domu przecież koty też polują na zabawki, mimo że nie mają możliwości ich zjedzenia. Instynkt łączy się tu z rozrywką i okazją do aktywacji ciała i zmysłów.

  • Kot zabija, by uczyć swoje potomstwo

Koty często przynoszą ofiary swojemu potomstwu, by szlifowały na nich swoje zdolności myśliwskie. By nauka miała sens i była efektywna, ofiary muszą być żywe. Jak bowiem kocięta mają łapać cel, jeśli ten nie będzie uciekał? To prawda, że to zachowanie może wywoływać w ludziach poczucie, że koty są okrutne. Ale jest ono całkowicie uzasadnione – uczy maluchy czegoś najważniejszego – sztuki przetrwania.

  • Kot zabija na później

Czasami koty polują, bo po prostu nadarzyła się ku temu doskonała okazja. Grzechem byłoby z niej nie skorzystać! A że w brzuszku akurat nie burczy, to mruczek postanawia zostawić ofiarę na później. To głównie dlatego nasz pupil przynosi nam „niespodzianki” do domu. To doskonałe miejsce na ukrycie swojego łupu.

kot i mysz
fot. Shutterstock

Siła instynktu

Również koty karmione najwyższej jakości karmą nie wyzbędą się swojego instynktu łowczego. Jest on tak głęboko zakorzeniony w kocich genach, że przypuszczalnie nie zmienią tego nawet kolejne tysiące lat ewolucji. Wydaje się, że tylko wtedy, gdy ofiara jest szczególnie smaczna, dobrze nakarmiony kot może ją zjeść. Jeśli zatem nie chcemy, aby nasz mruczek siał spustoszenie w mysich norkach i w ptasich gniazdach – nie powinniśmy wypuszczać go na dwór.

Ta separacja apetytu od instynktu łowieckiego dla wielu osób jest czymś trudnym do zaakceptowania. Jednak to właśnie ta cecha sprawiła, że koty stały się ulubieńcami rolników. Dzięki temu ich zbiory były dobrze chronione. Ludzie nie mają prawa źle oceniać kota za bycie tym, kim jest i za to, jak funkcjonują jego instynkty. To właśnie one tak doskonale przystosowały go do życia i sprawiły, że jest dziś tu, gdzie jest.

Autor: Nikoletta Parchimowicz