Kota nie ma, myszy harcują?


W poniedziałek, po krótkiej chorobie, zmarła Sybil - kotka która przez pewien czas mieszkała w Londynie na Downing Street 10 i 11, i strzegła przed myszami gmach rządu Zjednoczonego Królestwa – podał Daily Telegraph.

W poniedziałek, po krótkiej chorobie, zmarła Sybil – kotka która przez pewien czas mieszkała w Londynie na Downing Street 10 i 11, i strzegła przed myszami gmach rządu Zjednoczonego Królestwa – podał Daily Telegraph.

Czarno-białą kotkę na Downing Street sprowadził kanclerz skarbu Alistair Darling w 2007 roku, kiedy Gordon Brown objął urząd premiera. Jednak kotka zaledwie przez sześć miesięcy łapała gryzonie w gmachu rządu, po czym została przewieziona do Edynburga – domu kanclerza. Podobno w Londynie nie mogła znaleźć sobie miejsca, ale plotka (choć zdementowana przez rzecznika premiera) głosiła, że to premier… nie lubi kotów.

Poprzednikiem Sybil, był kot o imieniu Humphrey, który w latach 1989 – 1997 (za czasów Margaret Thatcher) był rządowym myszołapem, otrzymywał nawet pensję 100 funtów rocznie.

Downing Street to jedna z najsłynniejszych ulic w centrum Londynu. Od ponad 200 lat mają tam swoje rezydencje najważniejsze osobistości życia politycznego Wielkiej Brytanii – premier i kanclerz skarbu.