Kotek bez łapki i dziewczynka bez rączki stali się najlepszymi przyjaciółmi


Niezwykłe przyjaźnie pomiędzy kotem a człowiekiem potrafią przenosić góry. Tę dziewczynkę łączy z mruczkiem niesamowita więź!

Mała Scarlette Tipton z Orange Country w Kalifornii w wyniku nowotworu straciła rączkę. Dzielnie zniosła trudną operację, ale rodzice bardzo chcieli ulżyć jej w cierpieniu. Zrobili jej niezwykłą niespodziankę – przygarnęli pod swój dach niepełnosprawnego mruczka. Dziewczynka bez rączki i jej kotek bez łapki szybko stali się najlepszymi przyjaciółmi.

Felinoterapia – naturalny cud

Koty znane są z tego, że wspaniale sprawdzają się w terapii. Potrafią być wspaniałym wsparciem dla potrzebujących. Kontakt z kotem sprawia przyjemność, poprawia nastrój, zmniejsza stany depresyjne, motywuje do relacji z innymi ludźmi. W przypadku osób niepełnosprawnych ruchowo kot potrafi ułatwić adaptację, powoduje wzrost jakości życia, łagodzi cierpienie, wspomaga proces rehabilitacji. Stanowi urozmaicenie życia, zapobiega poczuciu osamotnienia, wypełnia pustkę, a ponadto uspokaja i redukuje poziom stresu. Poza tym któż lepiej zrozumie trudy niepełnosprawności od kota, który również jest niepełnosprawny?

Szaro-biały kotek bez łapki

Rodzice Scarlette postanowili udać się do organizacji zajmującej się pomocą dla zwierząt, by odnaleźć tam kogoś, kto będzie dla ich córeczki najlepszym „lekiem”. Do domu wrócili z trzymiesięcznym, szaro-białym kociakiem, który miał się stać  przyjacielem dziewczynki, ale również całego domu. Historia kotka nie jest do końca znana. Znaleziony w zaroślach maluch miał uszkodzoną kończynę i konieczna była jej amputacja. Prawdopodobnie uległ wypadkowi samochodowemu.

Gdy po operacji mruczący pacjent doszedł do zdrowia, ogłoszono, iż jest gotów do adopcji. Mniej więcej w tym samym momencie państwo Tipton wpadli na pomysł przygarnięcia pupilka dla córki. Uznali, że być może to przeznaczenie i że to właśnie ten kotek bez łapki będzie w stanie zapewnić małej Scarlette najlepsze wsparcie.

Pierwsze spotkanie

Gdy Scarlette po raz pierwszy zobaczyła buraska, od razu zauważyła, że ma tylko trzy łapki. Mama wytłumaczyła jej, że kotek podobnie jak ona nie ma rączki, ale nie oznacza to, że jest w czymkolwiek gorszy i że mimo tego świetnie sobie radzi.

To prawda, niepełnosprawne koty potrafią doskonale sobie radzić. Kotek bez łapki odważnie zmaga się z największymi przeszkodami mimo swoich ograniczeń. Niepełnosprawność z pewnością nie wpłynie negatywnie na jakoś jego życia. Szczególnie jeśli będzie pod opieką kochających opiekunów. Maluch dzielnie pokonuje przeciwności losu. Jest radosny i aktywny.

To dla Scarlette najlepsza motywacja. Postawa i obecność mruczącego malucha daje jej pozytywną energię i siłę do rehabilitacji. Świadomość, że nie jest na świecie sama ze swoją przypadłością, z pewnością podnosi ją na duchu, a zaraźliwa energia kotka powoduje częstszy uśmiech na jej twarzy! Wspólne doświadczenia niezwykle ich do siebie zbliżyły i pozwoliły im na stworzenie pięknej przyjaźni.

Źródło: YouTube.com

Autor: Nikoletta Parchimowicz