Takiej akcji ratunkowej jeszcze nie było! Kotek spędził w rurze ciepłowniczej 10 dni

fot. www.facebook.com/FundacjaFelineus/www.youtube.com/www.facebook.com/Biuro-Prasowe-Urząd-Miasta-Rzeszowa

Ta akcja ratunkowa zostanie w pamięci na długo. Nie tylko służby miejskie, ale też mieszkańcy miasta ruszyli z odsieczą kotu, który utknął w rurze ciepłowniczej.

Nie tylko mieszkańcy i prezydent Rzeszowa, ale też nasza redakcja oraz miłośnicy zwierząt z całej Polski z zapartym tchem śledzili losy kotka, który utknął w rurze ciepłowniczej. W dziewiątym dniu akcji ratunkowej nastąpił przełom, na który czekali wszyscy – mruczek został zlokalizowany. Dziś – po dziecięciu trudnych, niepewnych i wyczerpujących dniach – mamy kolejną świetną wiadomość. Kotek jest już oswobodzony.

Pierwsza taka akcja ratunkowa

Dlaczego się tam znalazł? Prawdopodobnie chciał się ogrzać. Niestety wybrane przez niego miejsce okazało się pułapką, z której nie mógł się już samodzielnie wydostać. Wszystko zaczęło się w niedzielę – 24 października. Mieszkańcy Rzeszowa zaczęli wówczas zgłaszać miauczenie kota, które jak się później okazało, dochodziło z rury ciepłowniczej. Niezwłocznie przystąpiono do akcji ratunkowej, w której brali udział strażacy, pracownicy służb miejskich, przedstawiciele Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, wolontariusze ze schroniska dla zwierząt, zoopsycholog i prezydent miasta wraz z okolicznymi mieszkańcami Rzeszowa.

Najprościej byłoby rurę po prostu przeciąć, jednak nie w tym przypadku. Jak informowała Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa, rozcięcie rury „pozbawiłoby dostępu do ciepłej wody i ogrzewania 3/4 mieszkańców Rzeszowa na minimum tydzień”.

Choć kotek spędził w rurze ciepłowniczej ponad tydzień, to w rzeczywistości ani razu nie został sam – pomocnicy regularnie dostarczali przestraszonemu, nieufnemu zwierzakowi jedzenie i picie. Relację na żywo z akcji ratowania kotka można było też oglądać chociażby na Facebooku Kurier Rzeszowski czy na naszym profilu facebookowym, na którym na bieżąco informowaliśmy was o postępach.

 

Kilka centymetrów do wolności

Niektórzy tracili nadzieję na pomyślne rozwiązanie tej sprawy – w końcu zwierzę przebywało w rurze już naprawdę długo. Na szczęście nie wszyscy planowali się poddać. Przełom nastąpił dopiero w dziewiątym dniu akcji ratunkowej. Choć kotka udało się zlokalizować, niestety okazało się, że zwierzę jest zaklinowane – w rurze znajduje się przeszkoda, przez którą nie mógł się przecisnąć.

Dzisiaj są na miejscu ekipy monterskie, które mają za zadanie odgiąć fragment rury, żeby kot mógł sam się przecisnąć – mówiła rzeczniczka prezydenta Rzeszowa, Marzena Kłeczek-Krawiec. 

Jak informuje Fundacja Felineus, rurę ciepłowniczą odgięto na wysokości blisko 10 cm. Za pomocą kamerki wprowadzono jedzenie, z kolei na pręt wbito zabawkę z walerianą. Chwilę przed godziną 13, po tym, jak wszyscy wstrzymali oddech, w końcu udało się uratować kotka.  

Obecnie przebywa on pod opieką Fundacji Felineus, a jego stan zdrowia wstępnie określono jako dobry. Kotek ma około 6-7 miesięcy i otrzymał imię Ruruś. Wszystkim zaangażowanym w akcję serdecznie dziękujemy za tę niesamowitą walkę o życie kotka. Fundacji Felineus chcemy podziękować szczególnie – poruszyli niebo i ziemię, żeby uratować Rurusia. Możecie ich wesprzeć tu: strona Fundacji.

Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa zadecydował, że w mieście przeprowadzony zostanie audyt wszystkich zabezpieczeń instalacji ciepłowniczych, aby uniknąć takich zdarzeń, jak to przy ul. Ciepłowniczej – poinformowało Biuro Prasowe Urzędu Miasta Rzeszowa.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

źródła: www.voxfm.pl, korso24.pl /  zdjęcie główne: www.facebook.com/FundacjaFelineus/www.youtube.com/www.facebook.com/Biuro-Prasowe-Urząd-Miasta-Rzeszowa

Autor: Magdalena Olesińska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments