Kotka Lulu odwdzięcza się swojej opiekunce za adopcję. Nie zgadniecie, w jaki sposób!


Wdzięczność u przygarniętych kotów może mieć różne oblicza. Kotka Lulu ma swój własny sposób na podziękowanie swojej opiekunce za to, że ją adoptowała.

Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy koty to uczuciowe zwierzęta, które przywiązują się do swoich opiekunów, to ta historia je rozwieje. Pisaliśmy już, jak uratowane mruczki okazują swoją wdzięczność. Każdy kot ma swój własny sposób, by podziękować człowiekowi za miłość, opiekę i schronienie. Znalazła go też Lulu. Życie tej 10-letniej kotki zmieniło się dwa lata temu, kiedy to została zaadoptowana przez mamę Kayli. Od tego czasu Lulu w nietypowy sposób dziękuje swojej opiekunce za troskę. I robi to codziennie!

Los uśmiecha się do Lulu

Kotka Lulu przebywała w schronisku około roku i przez ten czas nie znalazł się nikt, kto chciałby ją przygarnąć. Jej sierść nie była w najlepszej kondycji, miała też kilka problemów zdrowotnych. Codziennie czekała z nadzieją, aż opuści to miejsce i będzie mogła zamieszkać w nowym domu. W końcu została dostrzeżona przez mamę Kayli.

Próbowałam przekonać mamę, aby kupiła kotka, ale ona wyraźnie wiedziała, co robi. Lulu była w schronisku od roku i nikt jej nie chciał, ponieważ miała problemy zdrowotne. Przede wszystkim chorobę nerek, a także wrastające paznokcie po przebywaniu w zbyt małej klatce. Kiedy ją wzięliśmy do domu, nie mogła nawet skoczyć – powiedziała Kayla.

Otoczona opieką i miłością kotka odzyskała energię, a także przemieniła się w pięknego zwierzaka.

Pantofelki ci niosę

Kilka miesięcy po adopcji Lulu w nowym domu rozpoczęła swój uroczy rytuał. Kotka każdego ranka dumnie przynosi swojej opiekunce kapcie. Lulu zabiera je z miejsca, w którym kobieta zostawiła je poprzedniego dnia. Z racji tego, że nie da rady jednocześnie chwycić w pyszczek obu papci, przynosi je na dwa razy. Nie powstrzymują ją przed tym nawet schody. Przy okazji przynoszenia kapci kotka uroczo miauczy.

Kayla nie wierzyła swojej mamie, kiedy kobieta opowiedziała jej o codziennym rytuale Lulu.

Nie mogłam w to uwierzyć, dopóki w końcu nie zobaczyłam nagrania – wspomina Kayla.

Lulu jest niewątpliwie wdzięczna swojej opiekunce, że dała jej dom, w którym czuje się kochana.

źródło: www.lovemeow.comzdjęcie główne: www.instagram.com/lulutheslippercat

Autor: Magdalena Olesińska