Kotowóz dla Koterii – już nie pojedzie


"Kotowóz, przez ulice mego miasta mknie, mija nowe, jasne domy, i ogrodów chłodny cień." Niestety już nie mknie. Kotowóz jeździł w Koterii od samego jej początku. Ewa przyjechała nim w pierwszych miesiącach istnienia Ośrodka i już z nami została.

Kotowóz, przez ulice mego miasta mknie,
mija nowe, jasne domy, i ogrodów chłodny cień.

Niestety już nie mknie. Kotowóz jeździł w warszawskiej Koterii od samego jej początku. Ewa przyjechała nim w pierwszych miesiącach istnienia Ośrodka i już z nami została. Kotowóz przywiózł do Koterii ogromną liczbę kotów przez te pięć lat. Służył wielu opiekunom. Niestety od początku nie najmłodszy, w ostatnich latach bardzo mocno eksploatowany, posypał się zupełnie. Po konsultacjach z mechanikami Ewa z ciężkim sercem zezłomowała autko. Już nie zobaczymy na ulicach warszawskich i podwarszawskich miejscowości żółtego Renault Twingo z naklejką Koterii.

Ale kotowóz jest niezbędny w Koterii, by nadal można było pomagać opiekunom. Wozić koty z łapanek i odwozić je potem na miejsce. Bez samochodu nie będziemy mogli pomagać w ten sposób. Rozejrzeliśmy się w komisach i na Allegro. W cenie do 8000 zł można kupić samochód, który mógłby zostać kotowozem. Razem z wszelkimi opłatami cena nie powinna przekroczyć 10 000. Kilkuletni, tani w eksploatacji i pojemny, z wysokim podwoziem i o solidnej konstrukcji (niemiec lub japończyk, jak je nazywają mechanicy).

Dla Fundacji to spory koszt. Z jednej strony taki samochód jest nam niezbędny, z drugiej nie bardzo możemy sobie pozwolić na wydanie tej kwoty (to sterylizacja ok. 100 kotek, a to bardzo dużo). Dlatego chcielibyśmy się zwrócić do Was z prośbą. Może znajdzie się firma, która wymienia właśnie swoje samochody i może podarować nam taki używany samochód? Popytajcie proszę w swoich firmach lub wśród znajomych – może się uda. A jeśli nie, to może uda nam się wspólnym wysiłkiem uzbierać pieniądze na nowy kotowóz?

Niebawem skończą się wakacje i zacznie drugi w roku okres obfitujący w kocie ciąże. To zawsze był najbardziej pracowity okres dla Ewy i samochodu – łapanki odbywały się prawie codziennie. Jesień i wiosna pod tym względem są najbardziej pracowite. Jeśli nie będziemy mogli pomóc opiekunom w wyłapywaniu i transporcie, to obawiamy się, że sporo kotek urodzi. Co roku podejmujemy walkę, by jak najbardziej ograniczyć populację kotów. Staramy się tak realizować budżet, by zawsze były pieniądze na te najważniejsze w roku zabiegi, nagły duży wydatek może zachwiać naszymi finansami.

Otwieramy wobec tego zbiórkę na Kotowóz.

Prosimy o wpłaty na konto Fundacji 47 1240 6133 1111 0000 4808 5915 z dopiskiem „kotowóz”.

Gdyby tak się zdarzyło, że dostaniemy i samochód, i uzbieramy jakieś pieniądze (o czym oczywiście niezwłocznie Was poinformujemy), chcielibyśmy nadpłatę, tak jak i w poprzednich naszych zbiórkach, przeznaczyć na sterylizacje kotów wolno żyjących.

Zbiórka będzie jak zawsze rozliczona publicznie.

Z góry dziękujemy za wsparcie i pomoc! 🙂

 

Apel Koterii na Facebooku: https://www.facebook.com/events/833762183324614/

 

Ośrodek dla Kotów Miejskich w Warszawie Koteria jest prowadzony przez Fundację dla Zwierząt ARGOS