Koty i psy w pustostanie


Policja, straż miejska z Ekopatrolu i straż pożarna ratowały zwierzęta pozostawione bez opieki w mieszkaniu przy ul. Nowolipki 22 w Warszawie.

Policja, straż miejska z Ekopatrolu i straż pożarna ratowały zwierzęta pozostawione bez opieki w mieszkaniu przy ul. Nowolipki 22 w Warszawie.

 – Mieszkańcy bloku poinformowali nas o ujadających w jednym z mieszkań psach – mówi rzecznik Komendy  Rejonowej Policji Bemowo-Wola Krzysztof Nowak. – Pod wskazany adres pojechał patrol. Ponieważ mieszkanie mieściło się na czwartym piętrze, a gdy zadzwoniliśmy, nikt nam nie otworzył, wezwaliśmy straż pożarną. Na wysięgniku dostaliśmy się do okna i zobaczyliśmy przez nie opuszczone pomieszczenia z prowizorycznymi budami i błąkającymi się kotami i psami – dodaje. W tej sytuacji policjanci wyważyli drzwi, a strażnicy z Ekopatrolu odłowili siedem kotów i osiem psów.-  Zwierzęta były wystraszone, przebywały w niehumanitarnych warunkach i od kilku dni nie piły i nie jadły – mówi rzecznik prasowy Straży Miejskiej Agnieszka Dębińska-Kubicka. Czworonogi trafiły do schroniska na Paluchu, do fundacji Sfora i na Komedę Policji przy ul. Żytniej.

Według Krzysztofa Nowaka zwierzęta dokarmiała 76-letnia staruszka, która od trzech dni nie daje znaku życia. Jej córka zgłosiła zaginięcie kobiety.