Koty i róże na murach. Gdzie? W Olsztynie


Na murach olsztyńskich budynków od niedawna można znaleźć małe ceramiczne obrazki. Teraz w kształcie kotów. Wcześniej róż. Czyj to pomysł? Czy wyraz twórczej ekspresji czy przykład dewastacji? Zdania mieszkańców są podzielone.

Na murach olsztyńskich budynków od niedawna można znaleźć małe ceramiczne płaskorzeźby. Teraz w kształcie kotów. Wcześniej róż. Czyj to pomysł? Czy wyraz twórczej ekspresji czy przykład dewastacji? Co symbolizują, kto i w jakim celu je przykleja?
Zdania mieszkańców są podzielone. Nam spodobał się komentarz jednej z mieszkanek Olsztyna:

„Wcześniej szłam ulicą, nie zwracając uwagi na otoczenie. Teraz szukam róż… i będę szukała kota. A przy okazji widzę swoje miasto…”

 

źródło: Gazeta Olsztyńska