To potwierdzone – koty kochają informatyków!


Czy wiesz, dlaczego? Po przeczytaniu będziesz chciał się przebranżowić! Ale, ale... jest jedna rzecz, która bardzo mocno dzieli.

Koty kochają informatyków! Nie wierzysz? Dowody są jednoznaczne i nie ma co z nimi dyskutować. Oto 4 powody, dla których koty kochają „człowieków” wykonujących ten zawód.

1. Koty kochają informatyków, bo mogą oni pracować z domu

To oczywiste, że bliskość opiekuna jest dla mruczka bardzo ważna, a przede wszystkim… wygodna! Obecność człowieka w domu to prawdziwy skarb – może otworzyć drzwi na balkon, napełnić miskę świeżą saszetką czy od ręki wyczyścić kuwetkę. Żyć, nie umierać! Ma to też swoje minusy – gdy kota nie ma, myszy harcują, a gdy nie ma człowieka, imprezują koty (naprawdę umieją się bawić – sprawdź TUTAJ). Jednak coś za coś. Obecność całodobowego serwisu w zamian za nieco mniej swobody nie jest chyba ceną zbyt wygórowaną… Pod tym względem informatycy są perfekcyjnymi opiekunami!

2. Ich praca przyjemnie mruczy i daje ciepełko

Dobrze, kiedy zespół, w którym pracujesz, ma świetny kontakt. Człowiek, kot i dobry komputer to prawdziwy dream team. Człowiek kocha kota – to jasne, człowiek lubi swój komputer, bo dobrze się sprawuje. Kot ma człowieka, więc jest zadowolony i kocha komputer, bo po pierwsze mają o czym pomruczeć, a po drugie komputer daje przyjemne ciepełko i mnożna się na nim wylegiwać. No dobrze, to po co w tym zespole człowiek? Jaką gra rolę? Niebagatelną! Przecież ktoś musi komputer włączać i wyłączać.

Mimo to pamiętaj, że kot używa komputera lepiej niż człowiek. Czemu? Sprawdź sam TUTAJ – pękniesz ze śmiechu!

3. Informatyk to najlepszy leżak

Chyba każdy kociarz doskonale wie, że gdy kot wybierze sobie właśnie ciebie na leżankę, należy zrobić wszystko, by zapewnić mu wygodne spanie. Niekwestionowanymi mistrzami w tej kategorii są wszyscy ojcowie, którzy „wcale nie chcieli mieć kota”! Na pewno znacie ich z memów:

View this post on Instagram

Best friends forever. ????????????❤️

A post shared by Unmasked Kitty (@unmaskedkitty) on

Wracając do głównego wątku: jaki jest najważniejszy warunek udanej kociej drzemki? Nieruchome łóżko! Któż sprawdziłby się w tej roli lepiej niż siedzący cały dzień przed komputerem, w domu, opiekun-informatyk? Taki człowiek to skarb, bo jest gwarancją co najmniej ośmiogodzinnego leżanka na kolankach od poniedziałku do piątku! Nawet jeśli w trakcie pracy robi sobie przerwę i wstaje po kawę, to nie szkodzi. W kuchni stoi przecież również miseczka, prawda? Chyba wiecie, że wszystkie drogi w domu prowadzą do puszki?

 4. Podzielają miłość do szybko znikających punkcików

Jak kot widzi pracę informatyka? Płaskie (lub mniej płaskie) pudełko z dużym światełkiem i milionami punkcików, które mrugają, przemieszczają się, znikają, a na ich miejsce wskakują nowe. Gdy spojrzysz na ekran w ten sposób, szybko zrozumiesz, dlaczego koty kochają informatyków. Ich praca jest po prostu kinem akcji, które można oglądać z wygodnej pozycji leżącej.

Inna rzecz – można przecież pochodzić sobie po klawiaturze! Który kot tego nie kocha? Intrygujący dźwięk i przyjemne przesuwanie się kwadratowych punkcików pod łapkami… To lepsze niż joga!

A co ich dzieli? Nie będziesz zaskoczony…

Cóż… Jest jedna rzecz, którą mruczkom może być ciężko zaakceptować. Mimo że koty kochają informatyków, to pewien element ich pracy – bardzo bliski element – może kocich towarzyszy odrzucać lub w najlepszym wypadku oburzać. Już wiesz, o czym mowa?

Przejdź dalej, by sprawdzić, czy masz rację!

Autor: Julia Dzierżak