Koty lepsze od psów? Mamy na to 5 dowodów


A może znacie jeszcze jakieś?

Kociarze i psiarze, niczym pies z kotem, kłócą się o to, kto jest górą w byciu domowym pupilem. Same koty pewnie chętnie powiedziałyby, że nie ma sensu brać udziału w tej rywalizacji, bo to oczywiste, że są bezkonkurencyjne. My, jako zdeklarowani kociarze, przedstawiamy 5 dowodów na to, że kot to lepszy wybór!

1. Kot nie wystraszy gości

Kot nie przywita Twojego gościa (nie zawsze pożądanym) skokiem w ramiona, nie obszczeka nieznanej mu osoby, nie obślini też od stóp do głów dziecka przyjaciół. Podczas gdy pies zrobi wszystko, by przyciągnąć uwagę, kot będzie najczęściej od tej uwagi stronił. Albo przejdzie obojętnie, albo z godnością powita gościa krótkim „miau”, albo zwyczajnie uda się na drzemkę do innego pokoju, zostawiając domowników i odwiedzające ich osoby w spokoju.

W kociej naturze raczej nie leży naprzykrzanie się ludziom, z daleka, spokojnie obserwują to, co dzieje się wokół, od czasu do czasu bawiąc gości swoimi minami, czy zabawnym zachowaniem.

Kot siedzi przy biurku
fot. Shutterstock

2. Muchy i komary w mieszkaniu? Po problemie!

Sekundę – tyle trwa żywotność muchy w mieszkaniu, w którym mieszka kot. Z komarami radzi sobie jeszcze szybciej. Nieznanego pochodzenia wewnętrzny czujnik zamontowany w kocie sprawia, że nawet w czasie głębokiej drzemki on wie, że do mieszkania wleciał mały intruz.

Szybki bieg, skok, klaśnięcie łapami i już nie słychać denerwującego bzyczenia, a nasz kotek oblizuje się ze smakiem. Żadna łapka na muchy nie może się równać z kocią skutecznością w tej kwestii, a już na pewno nie może się z nią równać żaden pies!

3. Spacer? Tylko, jeśli masz ochotę

Podstawowym argumentem osób przygarniających do domu kota jest fakt, że nie trzeba kilka razy dziennie wychodzić z nim na spacery. To wielka zaleta szczególnie dla osób zapracowanych, których często nie ma w domu. Wychodzisz do pracy? Nie ma problemu, kot załatwi swoje potrzeby w kuwecie, a Ty nie musisz martwić się, że po powrocie spotka Cię przykra niespodzianka.

Koty nie tylko korzystają z kuwety, ale również dbają o to, żeby przy wychodzeniu ze żwirku dobrze oczyścić swoje łapki. Trudno sobie wyobrazić, ile bałaganu mógłby w takiej sytuacji narobić pies…

4. Fantastyczna grzałka na chłodne wieczory

Zimno Ci? Zapomnij o kocach, przygarnij kota! Temperatura ciała tego zwierzaka waha się od 38 do 39 °C, więc zawsze możesz liczyć na ciepełko. Kot jest nie tylko niezawodną grzałką, ale jest też przemiły w dotyku. Nic nie zastąpi uczucia, kiedy kładzie się na Ciebie ciepły, puchaty futrzak, dodatkowo delikatnie mrucząc do ucha…

A przy tym, kot może nie zmieniać pozycji leżenia nawet kilka godzin. O ile nie zaczniesz mu przeszkadzać, będzie na tobie leżał nawet całą noc!

Kobieta przytula kota
fot. Shutterstock

5. I w końcu… kot zamiast kabaretu!

Przy kocie można zapomnieć o oglądaniu komedii czy kabaretów. Przybieranie kształtu każdego pudełka, chowanie się do reklamówek, fikołki, niewinne miny przy brojeniu, pogoń za światełkiem laserowym – ilość zabawnych zachowań i sztuczek, które mają w zanadrzu jest nieskończona.

Koty potrafią bez dwóch zdań rozbawić nas do łez. Śmiało można wyłączyć telewizor i przyjrzeć się temu, co wyprawia nasz pupil. Ból brzucha, ze śmiechu oczywiście, gwarantowany!

Autor: Małgorzata Puzyr