Dlaczego niektóre koty uwielbiają buty i skarpetki?


Czy należysz do osób, które muszą chować buty do szafki, bo inaczej padną ofiarą twojego kota? A może w twoim domu skarpetki regularnie "dostają nóg" (czterech)? Sprawdź, o co tutaj chodzi.

Nie jest tajemnicą, że koty miewają skłonności do dziwnych – przynajmniej z ludzkiego punktu widzenia – zachowań i upodobań. Jednym z nich jest przejawiana przez wiele mruczków fascynacja naszym obuwiem, która często idzie w parze z miłością do skarpetek. Skutki tego zamiłowania bywają rozmaite i czasem… kosztowne. Ale właściwie dlaczego koty lubią buty i skarpetki? No cóż, mają całkiem dobre powody.

Kopalnia informacji

Stare, nowe, brudne, czyste… Kotom, które zwykły z zapałem „badać” nasze buty, wydaje się to nie robić większej różnicy. Dla nich interesujący jest nie wygląd i stan obuwia, a wydzielane przez nie zapachy. Tych zaś mogą być dziesiątki, jeśli nie setki –  ostatecznie codziennie „zbieramy” podeszwami nową porcję wprost z ulicy. Czuły koci nos starannie je dekoduje i uzyskuje ciekawe informacje na temat tego, gdzie byliśmy i co robiliśmy. Może spotkaliśmy gdzieś innego kota? A może psa? Takie rzeczy po prostu trzeba sprawdzić!

Osobną kwestią jest zapach naszych stóp, którymi przesiąka wnętrze butów i wkładki. Według naukowców, ludzki pot jest atrakcyjny dla wielu kotów ze względu na obecne w nim feromony. To one przyciągają część mruczków, działając na nie kojąco. Z tego samego powodu niektóre koty tak chętnie kradną nasze brudne skarpetki. Można powiedzieć, że zawierają „wysokie stężenie kociego opiekuna” 😉

To mój człowiek!

Obwąchiwanie i lizanie to nie wszystko. Wiele kotów namiętnie ociera się o ludzkie buty, a także – ku naszej zgrozie – gryzie je i drapie. Podobny los spotyka skarpetki, również te świeżo wyprane. I wcale nie chodzi tu o niemądre zabawy, a tym bardziej nie o żadną złośliwość. To kwestia dbałości o kocie terytorium.

Ocierając się głową i drapiąc różne przedmioty, kot pozostawia na nich swój zapach. Znakuje je, jako elementy jego terytorium – tworzy w ten sposób komunikat dla potencjalnych rywali: „tu byłem, to moje”. Ma to szczególne znaczenie w przypadku butów, na których codziennie pojawia się wiele obcych zapachów. Kot może czuć instynktowną potrzebę, by „oznaczyć” je na nowo i w ten sposób „odzyskać”. To samo dotyczy skarpetek, które w dodatku – trzeba to ostatecznie przyznać – świetnie nadają się do zabawy… Podobnie, jak sznurowadła w twoich najnowszych tenisówkach!

A czy wasze koty lubią buty i skarpetki?

A może przechodzą koło nich całkiem obojętnie? Koniecznie dajcie nam znać w komentarzach!

Autor: Agata Kufel