Czy koty potrafią przeklinać? Zaskakujące wnioski badaczy

Masz czasem wrażenie, że twój mruczek zwraca się do ciebie w niezbyt grzeczny sposób? Cóż, według naukowców twoje odczucia mogą być szokująco bliskie prawdy.

Choć między sobą koty komunikują się przede wszystkim za pomocą zapachów i mowy ciała, w stosunku do nas często uciekają się do miauczenia. To nie przypadek. W ciągu tysięcy lat obcowania z ludźmi koty nauczyły się, że najefektywniejszą drogą do porozumienia są komunikaty wokalne. Niektóre mruczki to prawdziwe gaduły – miauczą, mruczą, ćwierkają, trylują… Każdy kociarz zastanawia się czasem, co tak naprawdę mówi jego pupil. Ta kwestia jest też przedmiotem badań ekspertów, którzy twierdzą, że kocia mowa jest znacznie bardziej złożona, niż nam się wydaje. Niewykluczone nawet, że koty potrafią przeklinać!

Co mówisz, kocie?

Naukowcy ze szwedzkich uniwersytetów w Lund i Linköping trzy lata temu rozpoczęli projekt badawczy, który ma potrwać do 2021 roku. Jego przedmiotem jest werbalna komunikacja kocio-ludzka – eksperci poddają analizie intonację, głos i styl w jakim zwracamy się do mruczków oraz komunikaty, jakie one kierują do nas. W trakcie badań m.in. rejestrowane są dźwięki wydawane w różnych sytuacjach przez kilkadziesiąt kotów będących w różnych nastrojach. Wszystko po to, by lepiej je zrozumieć.

Wiemy, że koty nadają swoim komunikatom różne intonacje, ale nie potrafimy jeszcze poprawnie interpretować wszystkich wariacji. Będziemy nagrywać wokalizację kotów w różnych sytuacjach – np. chcących uzyskać dostęp do jakiejś przestrzeni, zadowolonych, głodnych, zirytowanych, a nawet rozgniewanych – i postaramy się wyodrębnić różnice występujące w ich wzorcach fonetycznych – tłumaczy profesor Susanne Schötz.

Możliwe, że koty potrafią przeklinać

Nie ma wątpliwości, że kocie miauczenie przybiera różne formy w zależności od tego, co chce uzyskać i w jakim stanie emocjonalnym znajduje się zwierzę. Zdaniem naukowców koty, podobnie jak ludzie, za pomocą różnych dźwięków potrafią głośno wyrażać swoje uczucia – radość, podniecenie, ale także zniecierpliwienie i złość. Według nich jest bardzo prawdopodobne, że np. ponaglające miauczenie czy gniewne prychanie, gdy przypadkiem nastąpimy na koci ogon, w rzeczywistości odpowiada… ludzkim przekleństwom.

Podobnie ma się sprawa z okrzykami, jakie wydają z siebie np. dwa kocury, które przypadkiem spotkały się na podwórku. Chcąc uniknąć bezpośredniej walki, próbują wzajemnie się odstraszyć, głośno sobie „wymyślając”. Okazując w ten sposób niezadowolenie, z pewnością nie mówią sobie wtedy miłych rzeczy… Zarazem jednak rozładowują negatywne emocje. Czyż ludzie nie zachowują się czasem podobnie?

dlaczego kot syczy
fot. Shutterstock

Ciekawym dźwiękiem jest też kocie syczenie – najczęściej pojawia się w sytuacjach stresowych, gdy kot się czegoś boi. Jednak niektóre mruczki syczą, by po prostu wyrazić niezadowolenie, nie kierując go w żadną konkretną stronę – np. gdy ktoś zamknie im przed nosem drzwi do pokoju albo udaremni próbę kradzieży smacznego kąska ze stołu. Można to porównać do twojego gniewnego mamrotania, gdy po raz trzeci danego dnia zgubisz gdzieś kluczyki do samochodu.

Zrozumieć kota

Ten, kto żyje z kotem wie, że nie zawsze łatwo jest znaleźć wspólny język z pupilem. Niektóre komunikaty pozostają dla nas niezrozumiałe, inne po prostu zdarza nam się przegapić. Nigdy też nie jesteśmy do końca pewni, na ile poprawnie mruczek rozumie nasze własne intencje… Teraz jeszcze okazuje się, że – gdy dojdzie do jakiegoś nieporozumienia – może nam wręcz bezczelnie ubliżać 😉 Mimo to – a może właśnie dlatego – przebywanie w kocim towarzystwie nigdy nie jest nudne. Wręcz przeciwnie, dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń.

A co ty o tym myślisz? Czy twoim zdaniem koty potrafią przeklinać? Może przekonałeś się o tym naocznie? 😉 Koniecznie daj nam znać w komentarzach!

źródła: lunduniversity.lu.se, www.lifewithcats.tv

Autor: Agata Kufel