Koty w schroniskach tracą szanse na adopcje przez koronawirusa


Koronawirus niemal dosłownie zamknął nas w domach. Niestety, ofiarami tej sytuacji padają też zwierzęta w schroniskach - zwłaszcza koty.

Choć od wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce nie minął nawet tydzień, wszyscy zdążyliśmy już odczuć skutki tej nietypowej sytuacji. Błyskawicznie rozprzestrzeniający się wirus SARS-CoV-2 skutecznie zniechęca do opuszczania mieszkania częściej niż to absolutnie konieczne. Dla wielu z nas jest to niekomfortowe, jednak zapominamy, że nie tylko my cierpimy z powodu pandemii. W bardzo trudnej sytuacji znalazły się też zwierzęta – w szczególności psy i koty w schroniskach.

Koronawirus zmniejsza szanse na dom

W związku z rosnącą z dnia na dzień liczbą zakażeń zjadliwym wirusem polskie schroniska zostały zmuszone do wprowadzenia nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. W wielu placówkach czasowo zabroniono wstępu odwiedzającym, a także zrezygnowano z pomocy wolontariuszy, by możliwie ograniczyć zagęszczenie osób. Pozostali stali pracownicy, którzy muszą podołać zwiększonej liczbie obowiązków. Brakuje rąk do pracy – bez wsparcia wolontariuszy wiele schroniskowych psów nie ma obecnie możliwości odbywania codziennych dotychczas spacerów. Cierpią też zamknięte w klatkach bezdomne koty, które w tym trudnym okresie często nie mogą liczyć na tyle uwagi, co dotychczas. Jest jednak jeszcze jeden, poważniejszy problem.

Kochani‼️‼️ Nastał szczególnie trudny czas dla wszystkich. Co zrozumiałe liczba zainteresowanych adopcją spada, ale…

Opublikowany przez Schronisko Na Paluchu Poniedziałek, 16 marca 2020

Zamieszanie i atmosfera paniki wywołane pandemią w oczywisty sposób przekładają się na spadek zainteresowania adopcjami. Wymuszony względami bezpieczeństwa zakaz odwiedzin w schroniskach również automatycznie obniża zwierzakom szanse na znalezienie nowych domów. Koty zazwyczaj i tak ciężko znoszą pobyt w schronisku. W obecnych warunkach wiele z nich może pozostać w placówkach jeszcze dłużej. W najgorszej sytuacji znalazły się te, które chorują przewlekle i potrzebują najwięcej opieki…

Koty w schroniskach czekają na pomoc!

Jeśli w ostatnim czasie rozważałeś – nawet czysto teoretycznie – możliwość przygarnięcia kota, być może warto wrócić do tematu właśnie teraz. Schroniska w całym kraju apelują do wszystkich, którzy mają chęci i możliwości, by nie zwlekali z decyzją o adopcji. Placówki chętnie informują o aktualnym przebiegu procedur adopcyjnych i odpowiadają na pytania m.in. za pośrednictwem mediów społecznościowych. Paradoksalnie konieczność przebywania w domu sprzyja adopcji. Wiele osób pracuje obecnie zdalnie, może więc bez problemu nadzorować proces socjalizacji nowego domownika i od początku budować z nim więzi.

Nie możesz adoptować, ale chciałbyś jakoś pomóc? Przekaż karmę lub wesprzyj schronisko w swojej miejscowości datkiem, choćby symbolicznym. Zadzwoń do placówki lub wejdź na jej stronę, by dowiedzieć się, jakie potrzeby są obecnie najpilniejsze. Wiele schronisk ma obecnie kłopoty w związku ze zmniejszeniem liczby darowizn a także problemami z dostawami podstawowego zaopatrzenia. Zorientuj się, jak wygląda sytuacja w twojej okolicy i zdecyduj, jakiego udzielisz wsparcia.

W tym miejscu warto podkreślić raz jeszcze, że koty nie zarażają ani nie mogą się zarazić koronawirusem SARS-Cov-2. Potwierdzają to naukowcy i WHO, podkreślając, że nie ma na to żadnych dowodów. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

W tym trudnym dla wszystkich okresie nie odwracajmy się od zwierzaków – zwłaszcza tych, którym brakuje ludzkiej troski i ciepłego domu. One również są ofiarami koronawirusa – choć nie atakuje ich ciał, w wielu przypadkach niszczy ich nadzieje na pozytywną odmianę losu…

Autor: Agata Kufel