Koty wolno żyjące a cmentarz – opinia prawna


Czy koty wolno żyjące mogą przebywać na cmentarzu? Czy wolno je tam dokarmiać i budować im domki? czy niszczenie takich domków jest zgodne z prawem? czy zgodne z prawem jest stanowisko zgodnie z którym „koty wolno żyjące mają zagwarantowane prawo...

Niedawno poruszyliśmy temat bytowania i opieki nad kotami wolno żyjącymi na cmentarzach.

Sprawą zainteresował nas Użytkownik naszego serwisu, który opisał sytuację, gdy Sanepid zakazał dokarmiania wolno żyjących kotów oraz usunął kocie budki. Rzecz miała miejsce na jednym z łódzkich cmentarzy (gdzie przebywa ok. 4 kotów wolno żyjących). Pisaliśmy o tym obszerniej tutaj.

PWSSE odesłała nas do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, na której obszarze działania znajduje się ów cmentarz. PSSE odpisało nam:

 PPIS w Łodzi w pełni popiera opinię, iż "do opieki nad zwierzętami zobowiązani są wszyscy obywatele RP, w szczególności urzędy gmin oraz że w ramach tej opieki koty wolno żyjące (dzikie) mają zagwarantowane prawo do bytowania i życia obok człowieka" z tym zastrzeżeniem że w opinii Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi bytowanie obok człowieka oznacza bytowanie obok miejsc zamieszkania człowieka a nie obok miejsc jego pochówku.
Stanowisko Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi w przedmiocie bytowania i dokarmiania kotów na cmentarzu nie zmieniło się. Cmentarz nie jest miejscem właściwym dla tego rodzaju działań.
Zgodnie z art. 2 ust.2 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz.U z 2011 r. Nr 118, poz 687 z późn. zmianami): "utrzymanie cmentarzy wyznaniowych i zarządzanie nimi należy do związków wyznaniowych". W tym konkretnym przypadku za stan sanitarno-porządkowy odpowiada Archidiecezja Łódzka.

 

Odpisaliśmy:

Witamy,

Dziękujemy za odpowiedź. Nie do końca nas ona satysfakcjonuje.
Czy możemy prosić o podstawę prawną (ustawa), na podstawie której wydali
Państwo swoją opinię? Czy jest to opinia ogólnokrajowego Sanepidu?
Wojewódzka stacja nic nam nie wspominała na ten temat – odesłano nas do
Państwa.

Cytowane w Państwa piśmie rozporządzenia nie mówią nic o bytowaniu dzikich
zwierząt w miejscu pochówku, czy ich dokarmianiu lub zakazie takiego
dokarmiania.
Przypominamy, że mówimy tu nie o oswojonych kotach bezdomnych, ale kotach
wolno żyjących czyli dzikich – w świetle ustawy o ochronie zwierząt mają one
takie same prawa jak kawki, gawrony, sowy, myszy, nietoperze czy wróble –
idąc tym tokiem rozumowania, należałoby usunąć z cmentarzy drzewa, bo są
schronieniem i stołówką dla wielu dzikich zwierząt, obecnych przecież na
cmentarzach. Czy one też stanowią zagrożenie z punktu widzenia Sanepidu, a
jeśli tak, to jakie konkretnie? Czy są opracowane jakieś pisma nakazujące
wyłapywanie dzikich zwierząt z terenu cmentarzy? I jak to zrobić w praktyce?
(siatka nad cmentarzem chroniąca przed ptakami?) Czy większe zagrożenie
stanowią koty wolno żyjące, otoczone opieką (także weterynaryjną) życzliwych
im ludzi, większe niż niepodlegające żadnej kontroli weterynaryjnej
pozostałe dzikie zwierzęta?

 Będziemy wdzięczni za odpowiedź.
Z naszej strony temat jeszcze drążymy, bo ważny – szczególnie w okresie
zimowym.

pozdrawiamy
Redakcja
www.koty.pl

 

W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo:

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi informuje, iż brak jest przepisów regulujących bytowanie dzikich zwierząt na terenie cmentarzy, bowiem jest oczywistym, iż cmentarz służy do pochówku zwłok lub szczątków.
PPIS w Łodzi nie sugerował w żadnym ze swoich pism usuwania dziko żyjących zwierząt lub ptaków z terenów cmentarzy, natomiast w jego ocenie stwarzanie im specjalnych warunków (budki, dokarmianie), niewątpliwie zakłóca naturalny tryb bytowania tych zwierząt i sprzyja ich gromadzeniu się na terenie cmentarzy.
 PPIS w Łodzi informuje, że niniejsze pismo jest ostatnim w sprawie.

W międzyczasie zwróciliśmy się do Fundacji VIVA! – Akcja dla Zwierząt z prośbą o opinię w tej sprawie.

Oto opinia prawna, jaką otrzymaliśmy:

 

Kancelaria    Adwokacka
Dorota Dąbrowska
Adwokat
ul. Z. Młynarskiego 3, 30-135 Kraków, kom: 694 74 00 74
______________________________________________________________
                                                                          Kraków, dnia 01 listopada 2011 roku
 
 
OPINIA PRAWNA 
Na zapytanie Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!:
czy koty wolno żyjące mogą przebywać na cmentarzu? Czy wolno je tam dokarmiać i budować im domki? czy niszczenie takich domków jest zgodne z prawem? czy zgodne z prawem jest stanowisko zgodnie z którym „koty wolno żyjące mają zagwarantowane prawo do życia i bytowania obok człowieka” przy czym „bytowanie obok człowieka oznacza bytowanie obok miejsc zamieszkania człowieka a nie obok miejsc jego pochówku”?
 
udzielona zostaje następująca odpowiedź:
 
W polskim systemie prawnym brak jest przepisów, które ustanawiałyby zakaz przebywania kotów wolno żyjących na cmentarzach, dokarmiania ich w tych miejscach czy budowania dla nich domków.
Z treści art. 21 Ustawy o ochronie zwierząt wynika, że zwierzęta wolno żyjące, w tym – wolno żyjące koty – powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Żaden przepis Ustawy o ochronie zwierząt ani żaden przepis zawarty w innym akcie prawnym nie ogranicza bytowania zwierząt wolno żyjących wyłącznie do otoczenia człowieka (”bytowanie obok człowieka”) a tym bardziej nie stwarza podstaw prawnych dla takiego interpretowania zwrotu „bytowanie obok człowieka” które ograniczałoby znaczenie tego pojęcia jedynie do miejsc zamieszkania człowieka.
Niszczenie domków kocich usytuowanych na cmentarzu i niszczenie miejsc w których koty są dokarmiane, zwłaszcza w okresie zimowym, może być uznane za przestępstwo znęcania się nad zwierzętami o którym mowa w art. 35 ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt.
 
Dorota Dąbrowska
 
 
Adwokat
 

 

Od Redakcji:

Podkreślimy, co ważne – wolontariusze fundacji i kociarze walczą o prawa kotów wolno żyjących, ale też systematycznie sterylizują dzikie koty, po to właśnie, by walczyć z bezdomnością zwierząt i nie dopuszczać do wzrostu ich liczebności.

Dlaczego budki i kocie stołówki na cmentarzu a nie poza jego ogrodzeniem? Prozaiczny powód – bo tam dłużej posłużą kotom, nie będą zniszczone przez wandali. Cmetarz daje schronienie zmarłym i żywym.