Koty wydobyte żywe spod gruzów


Po 15 i 16 dniach od feralnego trzęsienia ziemi we Włoszech udało się odnaleźć pod gruzami dwa koty. To, że przeżyły tak długo, to prawdziwy cud. Nie były jedyne.

24 sierpnia potężne trzęsienie ziemi zrównało z powierzchnią miasto Amatrice we Włoszech. Żywioł pochłonął ponad 300 ludzkich istnień.

Po ponad dwóch tygodniach od wypadku, ku ogromnemu zdziwieniu ratowników, udało się wyciągnąć spod gruzów dwa żywe koty.

Jeden z nich, imieniem Pietro, został namierzony przez właściciela, który wrócił na teren, gdzie dawniej stał jego dom, by sprawdzić, czy uda się uratować coś z dobytku. Mężczyzna usłyszał ciche miauczenie dobiegające z ruin. Wspólnie z ratownikami wydobyli Pietro, odwodnionego i wycieńczonego, ale żywego.

Drugi uratowany mruczek to Giorgiana. Jej właściciele zginęli w trzęsieniu ziemi, przeżyła tylko ich córka. I to ona właśnie uprosiła ekipę ratunkową o przeszukanie ruin domu w poszukiwaniu trzech kotów. Po kilku nieudanych podejściach w końcu usłyszano miauczenie. To była Giorgiana, też skrajnie odwodniona i słaba, ale cała i żywa.

 

Pietro i Giorgiana to są jedyne koty, które przeżyły trzęsienie ziemi we Włoszech. Do grona cudem ocalałych mruczków zaliczają się również Goia znaleziona po 5 dniach i jej siostra Carina, która spędziła pod gruzami aż 12 dni.