Koty zagrażają endemicznej faunie Australii


W najnowszym numerze naukowego pisma Applied Animal Behaviour Science profesor Chris Dickman z Uniwersytetu w Sydney przedstawia wyniki swoich badań, dotyczących wpływu dziczałych kotów na zmniejszanie i wymieranie populacji małych kręgowców.

W najnowszym numerze naukowego pisma Applied Animal Behaviour Science profesor Chris Dickman z Uniwersytetu w Sydney przedstawia wyniki badań, dotyczących wpływu dziczałych kotów na zmniejszanie i wymieranie populacji małych kręgowców.
Według niego kocie polowania to zachowanie głęboko instynktowne, nie tyle dyktowane głodem, ile wewnętrznym przymusem. To dlatego tak często spotykamy na wpół zjedzone lub nienaruszone martwe gryzonie czy ptaki porzucone przez domowe mruczki przy drzwiach domów. Domowe koty nie narzekają wszak na puste miski, a jednak – polują. I porzucają swoje ofiary, gdy już się nimi „zabawią”.
Choć nikt nie obliczył dokładnej liczby zdziczałych kotów w Australii, ostrożne szacunki sugerują, iż co noc 15 milionów zdziczałych kotów zabija ok. 75 milionów rodzimej a rzadkiej lub zagrożonej wyginięciem fauny.
Według Victorian Department of Environment and Primary Industries ok. 80 endemicznych gatunków zwierząt, występujących tylko w Australii,  jest zagrożonych wyginięciem wskutek rozrostu populacji dzikich kotowatych.
To dlatego w niektórych regionach kontynentu wprowadzono zakaz wypuszczania domowych kotów pod karą 1400 dolarów grzywny.

Wszystkie zdziczałe kotowate Australii pochodzą od domowych kotów sprowadzonych przez Europejczyków pod koniec XIX wieku. Rodzima australijska fauna, w której przeważają torbacze, nie miała i nadal nie ma szans ze zwinnymi łożyskowymi drapieżnikami.