Kryzys dosięga koty i psy


W schroniskach dla zwierząt w Stanach Zjednoczonych i Europie zaczyna brakować miejsc. Codziennie przybywają tam kolejne zwierzęta – to efekt kryzysu, który dotyka ich właścicieli.

W schroniskach dla zwierząt w Stanach Zjednoczonych i Europie zaczyna brakować miejsc. Codziennie przybywają tam kolejne zwierzęta – to efekt kryzysu, który dotyka ich właścicieli.

Amerykańska organizacja zwalczająca okrucieństwo wobec zwierząt (ASCPA) szacuje, że w Stanach Zjednoczonych w 63 proc. gospodarstw domowych żyje przynajmniej jedno zwierzę domowe. Z powodu załamania na rynku nieruchomości dach nad głową tracą nie tylko ludzie – wiceprezes ASPCA Stephen Zawistowski szacuje, że straci go też około pół miliona kotów i psów. Organizacja przygotowała wskazówki dla osób, które mogą się znaleźć w takiej sytuacji. Zaleca się, by spróbować znaleźć dom dla zwierzaka u rodziny, przyjaciół lub sąsiadów, do czasu stanięcia na nogi. Z kolei oddając zwierzę do schroniska, należy przekazać pełną informację o charakterze i ewentualnych chorobach psa, co ułatwi adopcję.

We Francji z kolei na 63 mln mieszkańców przypada 65 mln zwierząt domowych. Pogłębiająca się bieda oraz masowa sprzedaż domów przez mieszkańców dotyka również czworonogów, które trafiają do francuskich schronisk. Niestety niektórzy Francuzi wykorzystują kryzys do pozbycia się niechcianych zwierząt.