Kto kocha bardziej – kot czy pies?


To zależy, komu zadasz pytanie - miłośnikowi psów czy wielbicielowi kotów.

Sam spór przypomina odwieczne dylematy, które święta są ważniejsze i piękniejsze – Bożego Narodzenia czy Wielkanocy?

Analityk zachowań zwierzęcych Chris Packham we współpracy z doktor neurologii Liz Bonnin przygotowali  dokument dla telewizji BBC Two. Do współpracy zaprosili dr. Paula Zaka, neuroekonomistę, specjalizującego się w działaniu neuroprzekaźników.

Oksytocyna i przywiązanie

Naukowcy korzystali ze znanych już faktów – ciało psa w kontakcie z właścicielem reaguje uwolnieniem oksytocyny, nazywanej hormonem miłości. Oksytocyna sprawia, że niknie dystans, rodzi się i utrwala zaufanie i przywiązanie. Oksytocyna uwalnia się także w mózgu człowieka, m.in. podczas porodu, a także w późniejszym życiu, gdy człowiek wchodzi w interakcje z osobami bliskimi, członkami rodziny, za których uznać należy również czworonogi. Oksytocynę można nazwać hormonem związków i bliskości, więzi społecznych.

kot przytula się do psa
fot. Shutterstock

Do tej pory podobnych badań nie prowadzono na kotach. Dopiero dr Paul Zak sprawdził i porównał poziom oksytocyny u kotów i psów w dwóch sytuacjach – 10 minut przed zabawą z ich właścicielami i 10 minut później.

Okazało się, że poziom oksytocyny wzrósł u psów o 57,2 procent. U kotów o 12 procent.

Reakcje psów okazały się bardzo mocne. Zresztą fakt, że koty okazują minimum radości – też wydał mi się zaskakujący – skomentował dr Zak.

Jeśli w tym momencie pomyślisz, że koty najbardziej lubią jeść i spać, a opiekun jest tylko ich kelnerem – jesteś w błędzie. Oto kolejne badania naukowe, które dowodzą, że koty kochają ludzi bardziej niż jedzenie. Bardziej niż zabawy i spanie. Zaskoczony?

Koty bardziej niezależne od psów?

Z kolei inne badania, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Lincoln School of Life Science wskazują, iż koty nie przeżywają tak mocno rozłąki z opiekunem jak psy, ponieważ nie traktują człowieka jako centrum poczucia bezpieczeństwa.

Skąd takie wnioski? Z testu zwanego Ainsworth Strange Situation Test (SST) przeprowadzonego na 20 kotach i ich właścicielach. Test ten stosuje się celem sprawdzenia więzi między dzieckiem a psem, który ma zostać jego opiekunem. Główne mierzone parametry to bezpieczeństwo i przywiązanie.

Koty i ich opiekunów umieszczono w nieznanym im wcześniej środowisku i z obcymi ludźmi. Oceniano długość kontaktu kota z właścicielem, poziom pasywnego zachowania i objawy stresu spowodowane brakiem właściciela. Wnioski naukowców: koty nie odczuwają potrzeby przebywania z właścicielem w sytuacji stresowej. Są bardziej niezależne i samodzielne.

kot leży sam na łóżku
fot. Shutterstock

Co na te rewelacje mówią miłośnicy kotów? Że to wierutne bzdury. Dla kociarzy jasnym jest, że koty potrafią kochać równie mocno swoich opiekunów, co psy. I podają mnóstwo przykładów objawu stresu i wręcz depresji u mruczków po utracie opiekunów lub choćby chwilowej rozłące. Koty smutnieją, nie chcą jeść, tracą zainteresowanie otoczeniem, obniża się ich poziom odporności i częściej chorują. A także szukają swojego ukochanego opiekuna.

Mruczki potrafią mocno kochać człowieka, są tylko bardziej powściągliwe w okazywaniu swoich uczuć. A może ostrożniej dobierają obiekty swoich uczuć…

kot śpi z psem
fot. Shutterstock

W końcu czy siłę miłości można mierzyć poziomem hormonów? Nawet naukowcy przyznają, że to uczucie to więcej niż chemiczne procesy. To magia.