Ktoś wrzucił kota do kontenera na odzież? Zaskakujący finał akcji strażaków


Strażacy przeprowadzili profesjonalną akcję ratunkową. Finał zaskakuje.

Odgłosy przypominające miauczenie kota wydobywające się z kontenera na odzież zaniepokoiły kobietę przechodzącą w pobliżu. Postanowiła ona wezwać na pomoc straż pożarną. Kobieta była przekonana, że w pojemniku na odzież został uwięziony mały kotek. Sama nie była w stanie mu pomóc, ponieważ tego typu kontenery może otworzyć jedynie firma zajmująca się ich opróżnianiem. Zrobiła więc to, co powinna, wezwała na miejsce straż pożarną.

Funkcjonariusze podeszli do zadania bardzo profesjonalnie. Choć nie słyszeli już żadnych odgłosów, mając na względzie dobro potencjalnie uwięzionego zwierzęcia, przy użyciu specjalnego sprzętu, otworzyli pojemnik. Zamiast uwięzionego kotka wewnątrz kontenera odnaleźli jednak… worek z pluszowymi zabawkami.

Strażak z wężem strażackim
fot. Shutterstock

Najprawdopodobniej jedna z nich była zasilana na baterie i wydawała odgłos przypominający kocie miauczenie.

Choć efekt całego zamieszania okazał się komiczny i nie ukrywamy, że także dla nas był trochę śmieszny, to chcę zaznaczyć, że wyjeżdżamy do każdego zgłoszenia, każde wezwanie traktujemy poważnie z racji tego, że zawsze może być zagrożone zdrowie lub życie – podkreślają strażacy z Bilczy w rozmowie z lokalnym serwisem.

Pomimo tego, że zdarzenie na szczęście okazało się fałszywym alarmem, zarówno postawa osoby zawiadamiającej, jak i strażaków zasługuje na pochwałę. Gdyby w kontenerze znajdował się prawdziwy kotek, strażacy mogli okazać się dla niego jedynym ratunkiem.

Nie obawiajmy się w podobnych sytuacjach dzwonić na numery alarmowe, może to nawet uratować życie znajdującemu się w niebezpieczeństwie zwierzakowi.

Źródlo: http://www.echodnia.eu

Autor: Małgorzata Pyzur