lęk kota przed nieznajomymi

Porady

Twój kot boi się obcych? Podpowiadamy, jak to zmienić

Twój kot ucieka, gdzie pieprz rośnie, gdy tylko usłyszy pukanie do drzwi? Wcale nie musi tak być - sprawdź, jak to zmienić!

Koty nie przestają nas zaskakiwać różnorodnością swoich charakterów. Każdy może pochwalić się zupełnie innym zestawem cech. Niektóre łaszą się do każdego, okazując sympatię i zaufanie, inne tolerują jedynie swoich opiekunów, ewentualnie innych domowników. Czasami bywa jeszcze inaczej. Lęk kota przed nieznajomymi przeradza się w agresję lub wielogodzinne koczowanie pod łóżkiem. Jak jest z twoim mruczkiem? Jeśli jest wyjątkowym „wstydziochem” albo martwisz się, że stres spowodowany wizytami gości może mu zaszkodzić, ten artykuł jest dla ciebie!

To wina gości?!

Nawet jeśli twój pupil nie zwiewa w popłochu na sam dźwięk dzwonka do drzwi, ale chowa się tuż po wejściu gości, winni mogą być… oni sami. Pewne zachowania wzmagają lęk kota przed nieznajomymi. Jakie? Osoby, które lubią koty, lecz niestety nie znają ich natury, popełniają typowy błąd w obchodzeniu się z nimi. Często za wszelką cenę chcą pogłaskać mruczka, wziąć go na ręce czy wręcz potrzymać na kolanach, mimo że ten desperacko się wyrywa. Inni próbują bawić się z nim za wszelką cenę, robiąc przy tym wiele zbędnego hałasu. Kilka takich epizodów wystarczy, by kot zrozumiał, że zdecydowanie bezpieczniej będzie dla niego ukryć się, bo „to”, co stoi za drzwiami, oznacza dla niego szereg nieprzyjemności.

Strefa kota

Koty to zwierzęta terytorialne. W naturze regularnie patrolują swoje rewiry i oznaczają je zapachami oraz znakami wizualnymi (ślady po drapaniu), by inne koty wiedziały, że to miejsce jest zajęte. Domowe mruczki robią dokładnie to samo w mieszkaniu. Chodząc po nim dostojnym krokiem, siedząc na szafie czy obserwując z parapetu, to, co dzieje się za oknem, dokonują patrolu, a drapiąc róg sofy, czy framugę drzwi, pozostawiają wizualne znaki swojego panowania.

kot syczy na gości
Fot. Shutterstock

Przyjście gościa jest ewidentnym wtargnięciem obcego na teren kota. Wprawdzie nie każdy kot traktuje innych jak wroga – niektóre z zaciekawieniem witają wszystkich w drzwiach – ale większość mruczków, przynajmniej na początku, uzna przybysza za zwykłego intruza.

Kocie fochy

Jedne koty będą obserwować nieznajomego z daleka, inne znikną i nie dadzą znaku życia do momentu wyjścia gościa, jeszcze inne – i to chyba najgorsza opcja – zareagują agresją. Pewne jest, że każdy kot, który nie cieszy się z powodu dzwonka do drzwi, przeżywa stres w trakcie, gdy my spędzamy miło czas np. przy kolacji ze znajomymi.

Na szczęście lęk kota przed nieznajomymi da się załagodzić, a nawet wyeliminować i warto próbować to robić. Każda dawka stresu dla naszego mruczka może nieść za sobą negatywne skutki.

wystraszony kot
Fot. Shutterstock

Lęk kota przed nieznajomymi – plan działania

Dzięki kilku prostym sposobom można „znieczulić” kota na wizyty gości.

  • Przede wszystkim poproś gości, aby po prostu ignorowali kota. Nie wyciągali go z kryjówek, nie kiziali, nie miziali i nie osaczali. Nie chodzili za nim i nie wołali. Najlepiej, aby zachowywali się cicho i spokojnie. Wiadomo, że czasami o to trudno, szczególnie gdy odwiedzają nas dzieci. Jednak to jest najważniejszy element. Koty nie cierpią hałasu, dlatego spróbujcie zadbać o ciszę, przynajmniej na początku!
  • Jeśli kot się ukrył, pójdź po chwili do niego i spróbuj rozładować jego stres. Czym? Zabawą! Nawet jeśli mruczek postanowi pozostać w kryjówce, to jeśli uda ci się uzyskać nawet najmniejsze zainteresowanie, poziom jego stresu powinien choć trochę się obniżyć.
  • W tym ćwiczeniu chodzi o to, aby pokazać kotu, że dla ciebie wizyta „intruza” nie stanowi powodu do niepokoju i że on sam także nie powinien się niczego obawiać.
  • Po chwili zabawy niezależnie od tego, czy kot brał w niej udział, czy nie, wróć do gościa. Zostaw otwarte drzwi.
  • Jeśli mruczek wciąż uparcie będzie siedział w kącie, po około 15 minutach powtórz próbę zabawy. Możesz dołożyć smaczki. To zawsze powinno rozładować napiętą sytuację.
  • Jeśli kociak postanowi w końcu wyjść, pamiętaj, aby gość wciąż świadomie go ignorował. Paradoksalnie koty lubią najbardziej te osoby, które zachowują się wobec nich obojętnie. To dlatego, że czują się przy nich wolne i niczym niezagrożone.
  • Jeśli kot postanowi opuścić swoją strefę bezpieczeństwa i przynajmniej usiądzie w progu, to samo to należy uznać za spory sukces. Nie wymagaj od niego więcej. Próbuj dalej interesować go zabawą. Po kilku takich sesjach, w zależności od postępu, możesz przekazać zabawkę „intruzowi”.
kot chowa się pod kanapą
Fot. Shutterstock

Ostatni ratunek

Jeśli nie działają zabawki, jeśli nie działają przysmaki, sięgnij po ostatnią deskę ratunku – feromony. Na rynku są dostępne kompozycje syntetycznie wytworzonych kocich feromonów, używanych do oznaczania przyjaznych stref. Taki gadżet może zdziałać wiele cudów – uspokoić kota, spowodować, że poczuje się bezpieczniej. Spryskaj nim meble, ściany, a nawet gościa, jeśli będzie trzeba. Powinno pomóc 🙂

Jeśli twój mruczek nie lubi obcych i boi się, gdy odwiedzają cię znajomi lub chociażby kurier z przesyłką, ćwicz z nim wedle powyższych wskazówek. Nad zachowaniem kota warto pracować, dla dobra ciebie, jego samego i waszego wspólnego. A czasami także dla dobra gości.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników