Leniwe koty. Oto 5 największych kocich obiboków


Lenistwo to coś, z czego słyną koty. Są jednak rasy, które w tym temacie biją wszelkie rekordy!

Koty słyną ze swojego leniwego charakteru. Kochają rutynę i kanapowe życie. Takie funkcjonowanie nie jest wcale dla nich nudne, jest … bezpieczne. A bezpieczeństwo to coś, co koty cenią szczególnie. Leniwe koty, w swoim mniemaniu, są po prostu rozsądnie energooszczędne.

Leniwe koty

Jednak istnieje kilka kocich ras, które cechują się wyjątkowym lenistwem. Wyróżniają się nim na tle pozostałych kociastych pupili. Słyną ze swojego wyjątkowego umiłowania spokoju i życia domowego. Oczywiście każdy kot, z rodowodem lub bez może posiadać te cechy, ale te kocurki będą je posiadać z całkowitą pewnością. Poniżej przedstawiamy najbardziej leniwe koty świata. 

Ragdoll

To wyjątkowo uległe i spokojne koty. Mają bardzo ciche i łagodne usposobienie, a więc doskonale sprawdzają się jako towarzysze dzieci. Podniesione przez człowieka, wiotczeją i zwisają bezwładnie na ich rękach – stąd ich nazwa. Ragdoll, to po angielsku szmaciana lalka. Nawet w powietrzu nie chce im się szczególnie walczyć z grawitacją. Ich poziom aktywności jest wyjątkowo niski. Można powiedzieć, że są wręcz flegmatyczne. Cechują się małą ruchliwością i najlepiej im w domowych pieleszach. Zamiast zwiedzać wyżyny mieszkania, skupiają się na tym, co dzieje się w parterze. To prawdziwy stoik wśród kotów.

leniwy radgoll
Fot. Shutterstock

Pers

Ten szlachetny osobnik nie lubi brudzić sobie łapek zbędnymi czynnościami fizycznymi. Ma przecież od tego ludzi! Jego spokojny i bierny charakter jest dowodem, że leniwe koty potrafią być jeszcze bardziej leniwe. Najlepiej żyje im się w cichym i spokojnym domu. Nie znoszą hałasu, a gdy poziom głośności przekracza ich tolerancję, stosują angielskie wyjście. Pers sprawia wrażenie nieco niedostępnego, nadzwyczaj dumnego i dostojnego. Lecz tak naprawdę bez problemu akceptuje i lubi towarzystwo, pod warunkiem, że ma ono zamiar podziwiać albo pielęgnować naszego arystokratę.

śpiący pers
Fot. Shutterstock

Selkirk Rex

Ta przedziwna mieszanka kota domowego z persem oraz z kotem brytyjskim cechuje się nadzwyczajną cierpliwością. Mówi się o nich nawet kocie aniołki. Nie ma chyba takiej rzeczy na świecie, która by im przeszkadzała. Uwielbiają dzieci, inne koty, a nawet psich towarzyszy. Uwielbiają swoich opiekunów i nawiązują z nimi silną więź. Są niezwykle potulne i kochane. Co nie znaczy, że nie są aktywne. Wręcz przeciwnie – są ciekawskie i kontaktowe. Ich zainteresowanie ogranicza się jednak do terenów przypodłogowych. Nie ma to jak stabilne podłoże pod łapami, a jeszcze lepiej miękki fotel.

mały kotek selkrik rex
Fot. Shutterstock

Exotic

Wszyscy znamy Garfielda – grubego, rudego i leniwego kocura – bohatera komiksu Jima Davisa. To właśnie ten kot! Garfield jest kotem egzotycznym. To kolejny krewny kota perskiego. Rasa spełnia te same standardy co perscy szlachcice i szlachcianki, a zatem ma równie spokojną i delikatną osobowość. Różni ich długość okrycia wierzchniego. Kot egzotyczny jest też nieco bardziej aktywny niż pers, ale nie bez przesady oczywiście. W grę wchodzą spokojne zabawy i delikatne figle podczas pieszczot. Nie ma co bezsensownie się wysilać. 

rudy kot egzotyczny
Fot. Shutterstock

Maine Coon

W świecie kotów znany jako „łagodny gigant”. Ten egzemplarz jest jednym z największych kotów rasowych, mimo to charakteryzuje się też wielką delikatnością i łagodnością usposobienia. Taki duży kocur mógłby wywoływać strach, a przynajmniej respekt wobec innych domowników. Tymczasem, agresja to cecha, której maine coony nie znają. Są przyjacielskie i uwielbiają ludzi. Lubią też wychodzić na zewnątrz, a tam nawiązywać nowe kontakty i znajomości. Te koty to prawdziwe dusze towarzystwa! Dlatego mówi się też o nich często, że mają „psi charakter”.

rudy maine coon
Fot. Shutterstock

Rasa nie jest w stanie w stu procentach określić kociej osobowości. Powyższa piątka słynie jednak ze swojej wyjątkowo spokojnej natury i leniwych tendencji. Śmiało możemy założyć, że te kociaki będą bić kanapowe rekordy. A czy wy znacie jeszcze jakieś wyjątkowo leniwe egzemplarze?

Autor: Nikoletta Parchimowicz