List do powściągliwego kota podbił serca internautów

Nie każdy kot jest jednakowo przymilny i towarzyski, ale absolutnie każdy... zasługuje na miłość.

Wesoły, rozmruczany i przymilny kot to marzenie każdego kociarza. Jednak rzeczywistość często różni się od naszych oczekiwań, tak samo, jak różnią się od siebie poszczególne koty. Może się okazać, że do naszego domu trafi mruczek, który akurat wcale nie lubi się przytulać i uchyla się przy każdej próbie głaskania. Rozczarowujące? W pierwszej chwili na pewno, ale ostatecznie okazuje się, że więź z pupilem może przybierać rozmaite formy. Doskonale zobrazowała to pewna kobieta, która postanowiła napisać i upublicznić list do kota. Jej post zachwycił internautów – dlaczego?

List do kota, który „nie lubi” ludzi

Wpis, który stał się viralem, pojawił się jakiś czas temu na łamach popularnego portalu społecznościowego Reddit. Osoba o nicku skeletorr (prawdopodobnie kobieta) napisała list do swojej kotki Audrey, w którym opowiada o ich skomplikowanej relacji. Dowiadujemy się z niego, że gdy spotkały się po raz pierwszy, kotka była „ledwo żywa” i „całkowicie dzika” – atakowała wszystkich, którzy byli w pobliżu. Z czasem Audrey udało się oswoić, ale nawet po wielu latach pozostała zdystansowana. Jednak czy aby tak do końca?

(…) Zaakceptowałam, że niezbyt lubisz ludzi i jesteś najszczęśliwsza, gdy możesz żyć po swojemu. Ale czy mogę ci zdradzić pewien sekret? Wiem, że przychodzisz w nocy do mojego pokoju i wtulasz się we mnie. Wcale nie jesteś taka dyskretna. Przede wszystkim ważysz prawie 9 kg – jesteś dość grubym kotem. Czuję, gdy po mnie chodzisz. Dziewczyno, a kiedy jesteś zadowolona, mruczysz jak traktor. Zdarza ci się ślinić, gdy na mnie patrzysz.

 

Zawsze przychodzisz, gdy myślisz, że śpię i szybko się wycofujesz, gdy zaczynam się budzić. Nie jesteś tak chytra, jak ci się wydaje, ale to nic nie szkodzi. Bardzo cię kocham i cieszę się, że okazujesz mi miłość na swój własny sposób.

fot. skeletoorr/Reddit.com

„Macie szczęście, że się spotkałyście”

Niezwykły list do kotki Audrey wywołał duże poruszenie wśród internautów. Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy od wzruszonych ludzi. Część z nich zdecydowała się opisać podobne historie dotyczące ich własnych zwierząt. Posypały się także podziękowania za poruszenie bardzo ważnej kwestii – nie każdy wie, że miłość może przybierać najróżniejsze oblicza. Tak jak w przypadku Audrey, która choć oficjalnie unika towarzystwa, w rzeczywistości żywi wiele ciepłych uczuć względem swojej opiekunki.

Być może każdy z nas powinien napisać szczery list do swojego kota. Co znalazłoby się w twoim?

źródło: Reddit.com

Autor: Agata Kufel