Ma uczulenie na sierść, ale nie mógł odmówić dzieciom


W środę wieczorem inspektorzy OTOZ Animals otrzymali anonimowe zgłoszenie: "Ktoś brutalnie zabił i wrzucił do śmietnika trzy małe kotki".

Inspektorzy udali się na komendę i wraz z policją pojechali na miejsce zgłoszenia.

Właściciel posesji, 31-letni mężczyzna, przekonywał ich, że kotki oddał w dobre ręce. Po przeszukaniu znaleźli martwe kocięta oraz ich matkę w śmietniku.  Okazało się, że w mieszkaniu właściciela został jeden ocalały kotek. Jego losem zainteresował się jeden z policjantów. Przygarnął malca, choć ma uczulenie na kocią sierść. Bardzo chciał zwierzęciu. Oraz – jak dodaje z uśmiechem – nie mógł odmówić swoim dzieciom. Kociak dostał na imię Czarnuś.

Właściciela kotków zatrzymano. Był pod wpływem alkoholu, miał 1,8 promila. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara do trzech lat więzienia.

za: puck.policja.gov.pl