Maria Czubaszek odeszła za Tęczowy Most


„A skoro już o śmierci, jeszcze raz zacytuję naszą noblistkę: „Umrzeć – tego nie robi się kotu”. Nie pozostaje mi nic innego, jak wierzyć, że jeśli istnieje niebo, to życie tam też bywa czasem znośne…” - pisała kilka lat temu w felietonie na Psy.pl.

„A skoro już o śmierci, jeszcze raz zacytuję naszą noblistkę: „Umrzeć – tego nie robi się kotu”. I znów powiem więcej. Tego pies nie powinien również robić swojej pani. A mój Supron to zrobił. Nie pozostaje mi nic innego, jak wierzyć, że jeśli istnieje niebo, to życie tam też bywa czasem znośne…” – pisała kilka lat temu w felietonie na Psy.pl. Teraz pewnie jest już z Supronem i wszystkimi psami, którymi opiekowała się przez całe życie – od dzieciństwa.

12 maja 2016 roku Maria Czubaszek odeszła za Tęczowy Most.

więcej