Marysia Sadowska i Balbina


Mojemu kotu zazdroszczę... kociego życia. Koty maja fajne życie, bezstresowe, żyją na luzie, mają własne zainteresowania i zachowują swoją osobistą wolność.

Mój kot jest… muzykalny.

Mój kot ma na imię… Balbina, ponieważ… takie imię do niej pasowało.

Dostałam kota… jest to znajda, moja mama ją przyniosła.

Mój kot najbardziej lubi… śpiewać, włazić do toreb i futerałów po instrumentach muzyków, którzy przychodzą na nagranie i grać na fortepianie. Balbina uwielbia siedzieć ze mną w studiu na moich kolanach, gdy pracuje nad nową płytą. Raz nawet wystąpiła na mojej płycie, gdzie słychać jak miauczy.

Lubię, gdy mój kot… mruczy i siedzi mi na kolanach.

Mojemu kotu zazdroszczę… kociego życia. Koty maja fajne życie, bezstresowe, żyją na luzie, mają własne zainteresowania i zachowują swoją osobistą wolność.

Z moim kotem mamy wspólne… krzaczki w ogrodzie.

Kot szczęśliwy to… kot mający kochającego właściciela i własną wolność. Mój kot żyje w domu, ale w każdej chwili może wychodzić sobie na harce i zabawy do ogrodu.

Ludzie lubiący koty… są super fajni.

Kocia muzyka to… muzyka uciążliwa dla niektórych, choć mój kot radzi sobie całkiem dobrze. Moja Balbina broni honoru wszystkich kotów.

Najczęściej drę koty… nie drę wcale, to nieetyczne.

Na widok czarnego kota… nic nie robie, bo sama mam czarnego kota 🙂

Najczęściej odwracają kota ogonem… faceci.

Dlaczego nie pies? Pies też.

Gdybym nie miała kota… byłoby mi bardzo smutno, dom bez kota jest pusty.

Gdybym była kotem… to bym była Balbiną. Siedziałbym w studiu, miauczała do mikrofonu i spała sobie leniwie na parapecie.