Mecz Barcelona – Elche wygrany dzięki czarnemu kotu?


Rzecz miała miejsce w ubiegłą niedzielę na stadionie Camp Nou. Mecz Barcelony z Elche przerwało wtargnięcie na murawę boiska niespodziewanego gościa.

Rzecz miała miejsce w ubiegłą niedzielę na stadionie Camp Nou. Mecz Barcelony z Elche przerwało wtargnięcie na murawę boiska niespodziewanego gościa.

Tym gościem był czarny kot. Sporo czasu zajęło porządkowym nakłonienie niesfornego mruczka do opuszczenia boiska. Całemu zdarzeniu przyglądali się rozbawieni kibice oraz uśmiechnięty trener Barcelony Luis Enrique.
W końcu kociak opuścił murawę. Całe spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z Katalonii.
Czarny kot przynosi szczęście czy pecha? Zależy, z której strony na to spojrzeć.

To nie pierwszy przypadek, gdy mecz Barcelony został przerwany przez kota. Podobne sytuacje miały miejsce 29 sierpnia 2011 roku w meczu z Villarrealem i 4 lutego 2012 roku w starciu z Realem Sociedad. Te spotkania także zakończyły się zwycięstwem Barcelony. I także na stadionie Camp Nou.

Czyżby koty były ukrytą bronią „Dumy Katalonii”?

 


Cat in football pitch (FC Barcelona – Elche) HD