Koty antidotum na „toksyczną męskość”? Kampania zachęca panów do adopcji


Mężczyźni, którzy mają koty są postrzegani jako mniej męscy niż opiekunowie psów - dowodzą badania. Organizacja Cats Protection ma zamiar to zmienić.

Mimo, że mamy XXI wiek, na adopcję kota wciąż decydują się przede wszystkim kobiety. W pewnej mierze ma to wynikać to ze stereotypu, zgodnie z którym mężczyźni, którzy mają koty są postrzegani jako mniej męscy przez społeczeństwo. Na szczęście są też dobre wiadomości – jest szansa, że uda się to zmienić. Pomóc mają m.in….

…znani mężczyźni, którzy mają koty

Innymi słowy, gwiazdy i celebryci. Mimo, że „zwyczajni” mężczyźni wciąż wydają się preferować psy, znani coraz częściej chwalą się swoimi kocimi przyjaciółmi. Nie trzeba szukać daleko. Do miłośników kotów należą m.in. George Clooney, Ewan McGregor, czy Ed Sheeran, którego koty mają swoje osobne konto na Instagramie. Można powiedzieć, że dają dobry przykład swoim fanom, nie kryjąc się ze swoimi kocimi sympatiami.

Mimo, że w ostatnim czasie zwiększyła się liczba kocich opiekunów płci męskiej, w tym temacie nadal dominują kobiety. Naprawdę chcielibyśmy, aby ta bariera płci została przerwana i w przyszłości pojawiło się więcej „kocich ojców”. To nieprawda, że tylko pies może być najlepszym przyjacielem faceta – mówi James Yeates z organizacji charytatywnej Cats Protection.

To właśnie Cats Protection przeprowadziło badanie, które obnażyło siłę starych stereotypów. W ankiecie wzięło udział 2000 uczestników. Poproszono ich o przypisanie cech mężczyźnie widocznemu na dwóch zdjęciach – jednym z psem, drugim z kotem. Mężczyzna z psem częściej był opisywany jako męski. Tymczasem tego z kotem postrzegano jako bardziej wrażliwego niż przeciętnie. Te dane zainspirowały Cats Protection do zorganizowania kampanii Cat Men Do, która promuje adopcję kotów wśród mężczyzn.

Optymistyczne prognozy

Są jednak i dobre informacje. Według informacji udostępnionych przez Pet Food Manufacturers’ Association liczba mężczyzn, którzy mają koty zwiększyła się z 4,6 miliona w 2016 roku do 5,5 miliona w 2017 roku. Psycholog Honey Langcaster-James, która wspiera kampanię Cat Men Do, twierdzi, że koty mogą okazać się odtrutką na „toksyczną męskość”.

Współcześnie coraz bardziej doceniamy mężczyzn, którzy nie boją się pokazać ze swojej delikatniejszej strony – choćby poprzez miłość do swoich kotów. Jednocześnie nie kwestionują w ten sposób własnej męskości. Coraz więcej gwiazd pokazuje światu swoich mruczących pupili. Jest coś bardzo atrakcyjnego w człowieku, który nie wstydzi się okazywać uczuć swojemu kotu – tłumaczy Langcaster-James.

W ramach Cat Men Do mężczyźni, którzy mają koty są m.in. zachęcani do dzielenia się zdjęciami swoimi i swoich pupili w mediach społecznościowych. Ci, którzy dopiero rozważają adopcję, mogą dowiedzieć się, jakie są korzyści z opieki nad kotem, a także uzyskać informacje na temat mruczków szukających domu w ich najbliższej okolicy.

źródło: mirror.co.uk

Autor: Agata Kufel