Miasto kotów


Czy można nie lubić kotów, a mimo to zbudować dla nich prawdziwy koci raj na ziemi? Pewien Amerykanin jest dowodem, że tak!

Czy można nie lubić kotów, a mimo to zbudować dla nich prawdziwy koci raj na ziemi? Pewien Amerykanin jest dowodem, że tak!

Nazywa się Craig Grant. Mieszka na Florydzie. Poświęcił 10 akrów wlasnej ziemi na wybudowanie niezwykłego miasta.

Są tu domy, oświetlenie, kościół, ratusz, ogród ze stawem, kładka. A wszystko – wielkości mini. To prawda, po co kotom świątynia czy urozmaicone fasady domów? Tak czy siak, futrzaści mieszkańcy wyglądają na szczęśliwych. Kocie miasto służy schronieniem kotom bezdomnym, a Craig widocznie pokochał koty, skoro wszystkie finanse wydaje na mieszkańców "swojego" kociego miasteczka.