8 aspektów życia z kotem, o których mało kto mówi


Koty to cudowne istoty, ale życie z nimi bywa bardziej skomplikowane, niż ktokolwiek chciałby przyznać. O tych rzeczach lepiej wiedzieć zawczasu - pomogą ci być lepszym opiekunem dla twojego pupila.

Bezproblemowe i samowystarczalne – za takie najczęściej uchodzą koty w oczach ludzi, którzy nie mieli okazji przez dłuższy czas opiekować się małym drapieżnikiem. Rzeczywiście, w porównaniu do psów, koty mogą wydawać się mało wymagające. Nie trzeba ich wyprowadzać, nie szczekają pod drzwiami, mniej jedzą, przez większość dnia śpią… To najpopularniejsze argumenty, którymi posługują się ci, którym brak czasu i miejsca na psa, ale mimo to pragną przygarnąć jakieś zwierzę. Często decydują więc, że chcą mieć kota. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie pewne błędne wyobrażenia na temat wspólnego życia spowodowane zwykłym brakiem wiedzy.

Koty to wyjątkowe stworzenia, ale myli się ten, kto uważa je za bezproblemowe. Życie z mruczkiem pod jednym dachem to wiele radości, ale także sporo obowiązków, a czasem też kłopotów. O czym lepiej wiedzieć zawczasu, by prawidłowo dbać o kota i uniknąć poważniejszych problemów? Poniżej znajdziecie listę aspektów życia z kotem, o których mało kto mówi, a które każdy początkujący kociarz znać powinien.

1. Koty też się nudzą

Tak, tak – wbrew obiegowej opinii, koty wcale nie są samotnikami. Owszem, cenią sobie spokój i czasem świadomie oddalają się od towarzystwa, jednak potrzebują też rozrywki i odpowiedniej stymulacji. Pozbawiony uwagi opiekuna i pozostawiony sam sobie kot cierpi nie mniej niż pies postawiony w analogicznej sytuacji! Samotność i nuda mogą prowadzić do poważnych schorzeń, także do depresji. Codzienna porcja zabawy i pieszczot to konieczność – jeśli nie masz na to czasu, nigdy nie powinieneś mieć kota.

2. Koty potrafią ukrywać choroby

To poważny problem, z którego trzeba sobie zdawać sprawę. Wiele schorzeń rozwija się niezauważenie, bo po kocie na pierwszy rzut oka nie widać, że coś mu dolega. Instynkt naszych mruczących pupilów nakazuje im ukrywanie cierpienia (to mechanizm obronny – w naturze osłabiony osobnik może paść ofiarą silniejszego drapieżnika). Z tego względu wskazane są regularne badania kontrolne. Na co dzień pozostaje uważna obserwacja – nawet subtelne zmiany w zachowaniu kota powinny zwracać uwagę jego opiekuna.

palenie a kot
fot. Shutterstock

3. Kuwetę trzeba sprzątać. Codziennie

Znajomi mówili ci, że raz na tydzień wystarczy? Cóż, to niestety nie jest takie proste. Wyobraź sobie, że twój sedes jest pozbawiony spłuczki, a ty i tak musisz go codziennie używać. Przerażająca wizja, prawda? Za to na tyle sugestywna, byś mógł łatwo zrozumieć, dlaczego czystości kuwety trzeba doglądać codziennie – wyrzucać nieczystości i uzupełniać żwirek, a co kilka dni wymieniać go całkowicie. Jeśli nasz pupil ma akurat problemy żołądkowe, trzeba to robić jeszcze częściej – bez ociągania i narzekania.

4. Utrzymanie kota bywa kosztowne

Myślisz sobie, że mały kotek mało je, a więc i mało kosztuje? Cóż, musimy wyprowadzić cię z błędu – zbilansowana dieta, kocie akcesoria i opieka weterynaryjna generują (często niemałe) koszty, które musisz uwzględnić w swoim budżecie. Jeśli chcesz mieć kota, musisz mieć też finansową rezerwę na wypadek nagłych wypadków lub zachorowań – szybka pomoc weterynaryjna bywa konieczna, a swoje kosztuje. Nie potrzebujesz milionów, ale nie wierz iluzjom, że kot nic nie kosztuje – każde zwierzę oznacza dodatkowe wydatki.

choroby nerek u kotów
fot. Shutterstock

5. Świat zewnętrzny może być dla kota bardzo niebezpieczny

Niezależnie od tego, jaki jest twój osobisty pogląd na kwestię wypuszczania (bądź nie wypuszczania) kota z domu, jedno jest pewne: nigdy nie powinien chadzać samopas. Zwłaszcza, jeśli mieszkasz w mieście – samochody, bezpańskie psy, trutki i okrutni ludzie to tylko niektóre z zagrożeń czyhających na twojego mruczka. Nie mówiąc już o tym, że zwierzę może się po prostu czegoś wystraszyć, zgubić i więcej do ciebie nie wrócić. Pamiętaj: to ty odpowiadasz za jego bezpieczeństwo. Jeśli chcesz, by spacerował po trawce, naucz go chodzenia na smyczy. Należysz do zwolenników kotów wychodzących (bo np. mieszkasz w domku i masz swój ogród)? Zaczipuj kota i – jeśli już musi wychodzić – kontroluj, gdzie się przemieszcza i co się z nim dzieje. I pamiętaj: przekonanie, że kot sam o siebie zadba to nic więcej, jak szkodliwy mit.

mieć kota
fot. Shutterstock

6. Być może będziesz musiał pozbyć się z domu roślin

Niektórych, jeśli dopisze ci szczęście. Wszystkich, jeśli twój kot okaże się jednym z zapalonych kocich ogrodników – musisz wiedzieć, że niektóre mruczki z zapałem niszczą wszelkie kwiatki. Gryzą liście, wykopują ziemię i zrzucają doniczki z parapetu – jeśli trafił ci się taki koci egzemplarz, być może łatwiej będzie się poddać i usunąć roślinki z domu. Twój kot nie zdradza zainteresowania tzw. „zielskiem”? W porządku, ale upewnij się, że na jego drodze nie znajdzie się żadna trująca roślina (ich listę znajdziesz TUTAJ), w razie gdyby nagle zmienił zdanie.

7. Kota trzeba wyczesywać. Krótkowłosego też!

Jeśli nie planujesz zakupu sfinksa, a chcesz mieć kota, to lepiej zawczasu zaopatrz się w szczotkę. To prawda, że koty bardzo dbają o swoją higienę, ale potrzebują też drobnego wsparcia z zewnątrz. Nawet krótkowłosego mruczka trzeba od czasu do czasu wyczesać (jak się do tego zabrać, podpowiadamy TUTAJ). Pamiętaj: im więcej martwej sierści wyczeszesz, tym mniej znajdzie się jej na meblach i… w kocim żołądku. Oszczędź jemu i sobie kłopotów. W przypadku długowłosych kotów brak odpowiedniej pielęgnacji może się skończyć poważnymi problemami zdrowotnymi.

szczotkowanie kota
fot. Shutterstock

8. Chcesz mieć kota? Musisz mieć też rolki do ubrań

I to niezależnie od punktu nr 7! Nawet doskonale wyczesany kot będzie zostawiał na twoich ubraniach futro – nie da się temu zaradzić, trzeba się z tym pogodzić. Możesz wprawdzie wybierać „kotoodporne” tkaniny, ale na dłuższą metę po prostu lepiej przestać się tym martwić. Czym jest konieczność przejechania rolką po spodniach przed wyjściem w obliczu przytulającego się do nas kota, który rozkosznie mruczy nam do ucha? No właśnie – my też uważamy, że po prostu nie ma o czym mówić 🙂

Dodalibyście coś do powyższej listy? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!

Autor: Agata Kufel