Miejskie rysie dzielą z ludźmi choroby


Rysie rude, występujące na terenach zurbanizowanych, dzielą z ludźmi nie tylko miejsce zamieszkania, ale i choroby - wynika z amerykańskiego badania.

Rysie rude, występujące na terenach zurbanizowanych, dzielą z ludźmi nie tylko miejsce zamieszkania, ale i choroby – wynika z amerykańskiego badania.

Badacze zgromadzili próbki odchodów rysi rudych (Lynx rufus) z terenów zurbanizowanych z Kolorado i Kalifornii. Próbki zbadano na obecność pasożytów, m.in. wywołujących toksoplazmozę pierwotniaków Toxoplasma gondii, pierwotniaków Giardia duodenalis i Cryptosporidium spp., wywołujących dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

Testy wykazały, że rysie z gęściej zaludnionych rejonów częściej były nosicielami pasożytów niż ich wiejscy krewniacy.

"Rozwijające się interakcje ludzi i dzikich zwierząt oznaczają, że coraz częściej dzielimy nasze choroby z innymi – uważa Sam Scheiner z programu nt. rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych National Science Foundation. – To badanie jest dowodem na to, że ludzie i ich dzicy sąsiedzi są ściśle związani w sposób, który wpływa na zdrowie wszystkich". 

Badacze twierdzą, że rysie mogły zetknąć się z ludzkimi pasożytami w zbiornikach wodnych w okolicy miast. Obecnie patogeny mogą przechodzić z ludzi na rysie i odwrotnie prawie tak szybko jak wirusy – uważają naukowcy. 

"W obrębie tych granic jedne gatunki mogą łatwo przekazywać choroby innym" – powiedziała Sue VandeWoude z Colorado State University.

 Rysie to nie jedyne dzikie zwierzęta żyjące w północnoamerykańskich miastach i na przedmieściach. W Chicago np. grasuje wiele kojotów, a naukowcy ostrzegają, że mogą one udeptywać ścieżki większym drapieżnikom, np. wilkom, pumom i niedźwiedziom.

 Wyniki badania opisano w magazynie "Journal of Clinical Microbiology".

Za: PAP – Nauka w Polsce

Ryś rudy to najmniejszy przestawiciel rodzaju Lynx. Mniejszy od rysia kanadyjskiego. Prowadzi bardziej nocny tryb życia. Zamieszkuje Stany Zjednoczone, Meksyk. Jego populacja na dziś nie jest zagrożona.