Miłość poza grób


Od roku przychodzi na cmentarz. Przysiada zawsze na tym samym grobie. Deszcz, skwar czy wichura. Pręgowany srebrzysty kot bez imienia.

Historię kota opowiedział w mediach społecznościowych 28-letni Keli Keningau Prayitno.

Przechodząc obok cmentarza w Kebumen na Jawie, Keli zwrócił uwagę na kota, wtulonego w jeden z grobów. Gdy przyszedł następnego dnia rankiem – kot znów tam był. Miejscowi powiedzieli, że zwierzę praktycznie mieszka na cmentarzu, na tym jednym grobie. Grobie, w którym pochowano jego opiekunkę, kobietę imieniem Kundari. Znika tylko w porach posiłków, udając się do dawnego domu swojej pani. Dzieci kobiety zaopiekowały się kotką, karmią ją, wystawiają miskę z wodą, zapraszają do domu. Zwierzak jednak woli być blisko swojej zmarłej opiekunki. Wraca na posterunek przy błękitnym nagrobku.
Tęskni. Miauczy. Czasem próbuje się bawić. I czeka.
Prawdziwa miłość trwa wiecznie.

źródło: jakarta.coconuts.co, Facebook