5 misji specjalnych, które wykonuje koci opiekun


Mruczki to wspaniałe, choć wymagające zwierzęta. Dlatego życie kociarza nigdy nie jest proste. W trosce o swojego pupila często jest zmuszony podejmować mniejsze lub większe wyzwania...

Bywają też takie zadania, które można (z przymrużeniem oka ? ) zaliczyć do kategorii… misji specjalnych! Które z nich znajdują się również w twoim grafiku? Poznaj misje specjalne kociego opiekuna!

Misja nr 1: poszukiwanie zaginionej zabawki

Kto choć raz widział film wojenny, wie o czym mówimy – żołnierz pełzający jak najbliżej ziemi, trzymający w ręce karabin… Cóż, zamień okopy na swoje mieszkanie, a broń na latarkę – uzyskasz obraz każdego porządnego kociarza w trakcie misji specjalnej: poszukiwania zabawki. ? Pod kanapą, pod szafą, a może w kuchni pod lodówką? Jeśli pełzasz regularnie, przemierzając na kolanach kilometry w swoim domu, możesz być pewny, że jesteś prawdziwym kocim opiekunem!

Misja nr 2: gdzie jesteś, kotku?

W każdym kocie od czasu do czasu odzywa się psotnik, który postanawia wystawić twoją cierpliwość na próbę i pograć w grę: a teraz mnie znajdź! Niejeden kociarz poległ na misji poszukiwania swojego pupila. Jak wiadomo, kot potrafi stać się nawet płynem – przyjmując kształt dowolnego naczynia, w które koniecznie musi wejść. Może być też kameleonem – zlewając się z otoczeniem tak, że nie sposób go odnaleźć. Wetknięcie noska w najciemniejszy kącik w celu odbycia pięciogodzinnej drzemki lub zakopanie się w pościeli to zatem najbanalniejsze ze sposobów wciągnięcia cię w tę misję!

Misja nr 3: zabić muchę

Polowanie na muchy to jedno z ulubionych kocich zajęć. Pewnie nie masz nic przeciwko, dopóki odbywa się bez angażowania cię w tę ważną czynność. Czasem jednak musisz wypełnić swoją misję i – chcąc, nie chcąc – dołączyć do zabawy. Większość kociarzy świetnie zna ten schemat: gdy tylko mucha siada w miejscu niedostępnym dla mruczka z racji wysokości, rozpoczynają się miauki. W końcu kapitulujesz, bierzesz kota na ręce i próbujesz podnieść aż pod sufit. Jeśli nadal nie dosięgacie owada, wchodzisz na krzesło, pytając samego siebie: co by teraz ktoś o mnie powiedział, gdyby to widział? Cóż, czasem kocia misja – zabić muchę, to także misja opiekuna ?

Misja nr 4: zgadnij, o co mi chodzi

Zadanie, które możemy niekiedy śmiało określić jako mission impossible. Mruczek krzyczy? Ma focha? Łasi się, a gdy go głaszczesz, od razu w ruch idą pazurki? Obraził się? Jeśli tak, to o co? Jak przeprosić? Wyzwaniem jest również dogodzenie w jedzeniu, zabawie, codziennym życiu (tryb: otwórz drzwi – nie wchodzę! Zamknij drzwi – ale ja chcę wejść!). Oto nieustająca misja: odgadnąć, czego chce twój kot.

Misja nr 5: kocie SPA

Misja zwana kocim SPA jest czasem najbardziej karkołomna ze wszystkich wymienionych. Może przybierać różne formy – w zależności od tego, czego nie znosi twój kot, nie potrafiąc zrozumieć, że chodzi przecież o jego zdrowie i urodę ? Do najpopularniejszych należą:

Gonitwy za mruczkiem po całym domu, urządzanie na niego zasadzek, przekupstwo („wytrzymaj, a potem dostaniesz smaczną nagrodę”), groźby („niech tylko cię złapię, to popamiętasz!”) stanowią – w zależności od tego jaką strategię przyjmiesz – nieodłączne elementy twojej misji. Czy widzisz teraz, jakich wyzwań dostarcza ci pupil na co dzień? ?

Inne misje specjalne kociarza

Które misje specjalne wymienione powyżej wykonujesz w swoim domu? A może masz swoje własne, które chcesz dodać do listy? Daj nam znać w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak