Na moim podwórku są chore koty – czyli czego oczekujemy od fundacji


Fundacje pro zwierzęce, schroniska i stowarzyszenia - mają za zadanie reagować, pomagać bezpośrednio i pośrednio oraz uczyć innych, jak pomagać mądrze. Natomiast nie wyręczą nas, obywateli RP, i nie uwolnią od ustawowego nakazu opieki nad zwierzętami.

Na naszej tablicy na facebooku wrócił temat już poruszany kilka razy: Czy pomoc fundacji pro zwierzęcej polega na osobistym załatwieniu przez fundację każdego zgłoszonego problemu czyli – przygarnięciu i leczeniu każdego bezdomnego/wolno żyjącego kota, zapewnieniu każdemu zwierzakowi azylu, miejsca w domu tymczasowym czyli – ktoś zgłasza „na moim podwórku są chore koty” – czego oczekuje osoba zgłaszająca fundacji taki problem, i co może realnie zrobić fundacja?

Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, każdy obywatel RP jest zobowiązany do poszanowania i opieki nad dzikimi zwierzętami, w tym kotami wolno żyjącymi – stanowią ono dobro ogólnonarodowe. Każdy z nas, obywateli RP, jest zobowiązany prawem do zapobiegania bezdomnosci zwierząt i dbania o zwierzęta pod naszą bezpośrednią opieką.

Fundacje pro zwierzęce, schroniska i stowarzyszenia – mają za zadanie reagować, pomagać bezpośrednio i pośrednio oraz uczyć innych, jak pomagać mądrze. Natomiast nie wyręczą nas, obywateli RP, i nie uwolnią od ustawowego nakazu opieki zarówno nad kotami bezdomnymi, jak i wolno żyjącymi podwórkowcami.

Dlatego nie denerwujmy się, gdy fundacja nie zabierze kotów z naszej piwnicy. Jeśli są dzikie, nie ma prawa – może je tylko zabrać na sterylizacje i zwrócić na miejsce, jeśli bezdomne – najprawdopodobniej jeśli nie będzie miała dokąd ich zabrać bo brak akurat wolnych domów tymczasowych, zaproponuje pomoc w znalezieniu domów bądź leczeniu bądź pokieruje do schroniska, jeśli koty są bezdomne i naprawdę nie ma gdzie ich ulokować przejściowo do czasu znalezienia nowych domów.

Prosimy o głosy w dyskusji zarówno fundacje i osoby zajmujące się „zawodowo” bądź wolontariacko pomocą kotom, jak też osoby, szukające pomocy dla kotów.

Tu można się pożalić i podzielić radami. Wasze głosy mogą być cenne. Pomogą rozjaśnić zawiłości i trudności, z jakimi borykają się pomagacze kotom, jak też mogą przyczynić się do wzajemnego zrozumienia Oczekujących Pomocy i – Pomagających.

Zachęcamy do dyskusji pod tym artykułem oraz na naszym facebooku: http://www.facebook.com/#!/Kotypl

Pamiętajcie – nie ma oni i my – wszyscy stoimy po tej samej stronie – kochamy zwierzęta.