Napady stresu u kota – jak wyglądają i czy powinieneś się nimi martwić?


Długotrwały lęk bywa bardzo niebezpieczny. Jeśli w porę nie usuniesz czynników stresogennych, u kota mogą pojawić się napady stresu.

Koty to zwierzęta szczególnie wrażliwe i podatne na stres. Każda, nawet najmniejsza zmiana może wywołać u nich niepokój. Wiele domowych, zwłaszcza niewychodzących mruczków nie ma możliwości ucieczki przed czynnikami, które wywołują u nich lęk czy strach, a co za tym idzie, muszą się z nimi mierzyć. Przewlekły stres wpływa nie tylko na obniżenie jakości życia, ale też odbija się na zdrowiu zwierzęcia i może prowadzić do różnych zaburzeń.

Drgawki oznaką stresu?

Przeważnie ze stresem kojarzymy drgawki. Jednak nie u każdego kota się one pojawią jako reakcja na stres. Wszystko zależy bowiem od tego, jak zwierzę radzi sobie w konfrontacji z czynnikiem stresogennym i jak długo to trwa. Im dłużej, tym bardziej odbija się to na kocim zdrowiu i tym bardziej zawodzą jego mechanizmy regulacji poziomu stresu. Być może kot wcześniej na coś chorował i taka reakcja na silny stres jest wynikiem wcześniejszego uszkodzenia mózgu z powodu choroby, z której kot wyzdrowiał i często nie przejawia innych objawów. Drgawki mogą się także pojawić u mruczków, które cierpią na lęk separacyjny.

Podobnie jak człowiek doświadczający ataku paniki pod wpływem stresujących sytuacji, tak kot – z tego samego powodu – może mieć łagodne napady drgawek.

Jak wyglądają napady stresu u kota?

Obserwowanie napadu stresu u kota z pewnością nie należy do przyjemnych. Na szczęście pojedynczy atak zwykle trwa krótko – zazwyczaj do minuty lub dwóch – a twój kot podczas konwulsji jest nieprzytomny. Napady występują, gdy w mózgu dochodzi do nieprawidłowej aktywności elektrochemicznej. Mogą występować jako pojedyncze zdarzenie, jako grupa napadów w krótkim okresie lub regularnie co kilka tygodni czy miesięcy.

Napad zwykle zaczyna się od upadku kota na ziemię, zesztywnienia, a następnie konwulsji – niekontrolowanych skurczów mięśni, które mogą sprawić, że twój kot będzie wyglądał, jakby szarpał się z ciałem, wiosłował łapkami czy kłapał szczęką. Niekiedy zdarza się, że zwierzę podczas napadu może nawet opróżnić jelita i pęcherz.

Czasami kot przejawia zmiany w zachowaniu na krótko przed napadem (zwane zachowaniami przedobjawowymi), takie jak zawodzenie, utrata równowagi, a niekiedy i wymioty. Po napadzie mruczek będzie zdezorientowany. Może wykazywać przejściowy paraliż na jednej lub kilku łapkach, wydawać się niewidomy, wymiotować lub wykazywać inne zmiany. Są one zwykle krótkotrwałe, chociaż może też i minąć kilka dni, zanim twój kot znów będzie zupełnie „normalny”.

Zadbaj o bezpieczeństwo

Kiedy kot ma napad, twoim głównym celem jest zapewnienie mu bezpieczeństwa. Jeśli to tylko możliwe, postaraj się zachować spokój. Zwierzę podczas napadu wykonuje niekontrolowane ruchy, dlatego może spaść z wysokiego miejsca. To z kolei może prowadzić do innych problemów, takich jak urazy głowy i złamania kości. Ważne jest, aby pilnować kota, by nie zrobił sobie krzywdy. Jeśli możesz, przenieś zwierzę w bezpieczne miejsce – z dala od schodów, mebli, a w przypadku wielokociego domu również od innych zwierząt. Kiedy napad ustanie, kot będzie zdezorientowany i może cię nie rozpoznać. Dlatego bywa, że zaatakuje lub zacznie uciekać, by się schować w bezpieczne miejsce.

Jeśli chodzi o napady stresu u kota, skutecznym sposobem na ich wyeliminowanie jest usunięcie czynników stresogennych. Obserwuj dokładnie swojego pupila, by wiedzieć, co wywołuje u niego tak silny lęk. Koniecznie skonsultuj się też z lekarzem weterynarii.

Autor: Magdalena Olesińska