Narząd Jacobsona – poznaj największą tajemnicę kocich zmysłów

Dlaczego kocur często zamiera z uchylonym pyszczkiem i nieco głupią miną? Wszystko przez atrakcyjne kotki.

Narząd Jacobsona jest specyficznym narządem zmysłu. Pewnie zdarzyło wam się zaobserwować widok kota, który zastygł w bezruchu, unosił przy tym górną wargę, wciągał powietrze przez nos i wydawał się przy tym „nieobecny”. To zachowanie zostało określone przez naukowców jako flehming i z pewnością przykuwa uwagę opiekunów zwierząt.

Flehming i narząd Jacobsona

Koty, oprócz węchu i smaku, posiadają dodatkowy zmysł chemiczny, który jest połączeniem tych dwóch. Za odbiór dodatkowych wrażeń smakowo-węchowych odpowiedzialny jest tzw. narząd Jacobsona, inaczej zwany narządem lemieszowym. U ssaków mieści się on w górnej części przegrody nosowej. Jego ujście znajduje się w podniebieniu, za górnymi zębami, mniej więcej na wysokości kłów i ma postać dwóch cienkich rurek. Organ Jacobsona służy do odbioru feromonów (substancji chemicznych sygnalizujących m.in. płeć danego osobnika).

Flehming
fot. Shutterstock

Kiedy twój kot robi minę, która wygląda, jakby wąchał coś zjełczałego, to wiedz, że jest zupełnie odwrotnie. Mianowicie jeśli zauważysz u swojego kota reakcję Flehmen tzn., że poczuł zapach, który chce dalej „zbadać”. Ta śmieszna, a dla niektórych dziwna mina pozwala naszym mruczkom zebrać więcej informacji o zapachu. Flehming można najczęściej zaobserwować u dorosłych kocurów i kotek. Kiedy kot zwietrzy zapach kotki, uchyla pyszczek i podwija nieco górną wargę. Właśnie w ten sposób analizuje zapach za pomocą narządu lemieszowego: „Czy ta dziewczyna jest gotowa do godów?”

Narząd Jacobsona

Narząd Jacobsona, narząd lemieszowy – występujący u wielu ssaków parzysty narząd zmysłu zlokalizowany w górnej części przegrody nosowej. Służy do odbioru substancji chemicznych – feromonów.

Nie tylko u kotów

W podobny sposób „wietrzą” zapach samicy samce ssaków kopytnych: koni, jeleni itp. Narządem Jacobsona posługują się również psy, jednak w nieco inny sposób: liżą one mocz suczki, a potem „mlaszczą”, aż na ich pysku pojawi się piana. W ten sposób wprowadzają zapach samicy do narządu Jacobsona, aby dokładnie go zanalizować.

kot i pies
fot. Shutterstock

Również ludzie posiadają narząd Jacobsona, choć jego obecność trudno wykryć, a u poszczególnych osób może być rozwinięty w bardzo różnym stopniu. Przypuszcza się, że podobnie jak u zwierząt, bierze on udział w odbieraniu feromonów. Jednak jego funkcja u człowieka wciąż okryta jest mgiełką tajemnicy.

A ty zauważyłeś u swojego kota flehming?