Nie chcieli pozwolić córce na kota. Znalazła na nich sposób


Jak przekonać rodziców, by pozwolili przygarnąć kota? Sposobów jest wiele, ale czy słyszeliście o ścianie cierpienia?

Była sobie mała dziewczynka. Mieszkała ze starszą siostrą i rodzicami gdzieś w Teksasie. Od zawsze marzyła o posiadaniu żywego zwierzątka. W grę wchodziło jedno konkretne zwierzątko – kot. Nie rybki, nie papużka, nie chomik. Kot i kropka. Dziewczynka opowiedziała o swoim marzeniu rodzicom, opowiedziała siostrze. Nie chcieli pozwolić córce na kota. Obiecała więc, że będzie się mruczkiem zajmować, dawać jeść, myć miseczki, sprzątać w kuwecie, pilnować, by zwierzak spał w nogach jej łóżka. Będzie też wyrzucać codziennie śmieci i dobrze się uczyć. Ale kot w domu się nie pojawiał.

Nie chcieli pozwolić córce na kota

Nie chcieli i już. Żadne argumenty nie przekonywały rodziców. Dziewczynka postanowiła wziąć ich na litość. Psycholog powiedziałby, że zastosowała zaawansowane techniki manipulacyjne. Zbudowała w swoim pokoju ścianę cierpienia.

W naukach psychologicznych dawno odkryto, że przekaz wzrokowy, stały i powtarzalny w czasie, sugestywny obraz, nasycony emocjami, mają niezwykłą moc. Czy ta zasada sprawdzi się też w tym przypadku?

Nie chcieli pozwolić córce na kota
fot. Twitter

Ściana cierpienia to była ściana z przyczepionymi karteczkami, zdjęciami kotów, sentencjami, apelami, groźbami, a wszystkie – z kotami i o kotach. Dziewczynka codziennie doczepiała coraz to nowe karteczki i nowe… Zadanie było jedno – wzbudzić w rodzicach poczucie winy tak silne, by przełamać ich niechęć i przekonać, że adopcja kota to najwspanialsza rzecz pod słońcem.

fot. Twitter

„Pozwalasz im umierać w ciasnych pudełkach, bo nie robisz dla nich nic, tylko płaczesz”
„Dlaczego mi to zrobiłeś?”
„Umierają samotnie, nie znając domu, bo niektórzy ludzie chcą, żeby umierały.”

fot. Twitter

Wiele zdjęć kotów. Smutnych kotów za kratami klatek. Płaczących kotów.

Jak to się skończyło?

Ojcowie mają jednak miękkie serca. W końcu tata dziewczynki uległ, nie mógł patrzeć codziennie na ścianę cierpienia i żałosne miny ukochanej córeczki. Co było robić. Teraz wieczory spędza tak:

nie chcieli pozwolić córce na kota
fot. Twitter

Rodzice powinni być dumni z dziewczynki. Z takim uporem, pomysłowością i wysoką inteligencją emocjonalną daleko zajdzie.

Całą historię opowiedziała starsza siostra dziewczynki na Twitterze. Może kogoś też zainspiruje.

Autor: Joanna Nowakowska