Nie działał świadomie, nie odpowie za czyny


Myśliwy spod Opola zastawiał pułapkę z metalowych szczęk wzmacnianych gwoździami. Łapały się w nią koty sąsiadów. Ci poskarżyli się na niego na policję. Ale za swoje czyny mężczyzna nie odpowie, bo prokuratura uznała, że nie działał świadomie.

 

Myśliwy spod Opola zastawiał pułapkę z metalowych szczęk wzmacnianych gwoździami. Łapały się w nią koty sąsiadów. Ci poskarżyli się na niego na policję. Ale za swoje czyny mężczyzna nie odpowie, bo prokuratura uznała, że nie działał świadomie.
Sprawą okaleczonych kotów i sideł nabijanych gwoździami zajęła się opolska prokuratura. Prowadziła postępowanie w dwóch kierunkach: znęcania się nad zwierzętami oraz posiadania wnyków. Jednak po pół roku postępowania sprawę okaleczonych kotów umorzono.

– Według ustawy o ochronie zwierząt przestępstwo znęcania się nad nimi może być popełnione jedynie w sposób świadomy. To znaczy, że należałoby udowodnić, że ten mężczyzna zastawiając wnyki świadomie i celowo chciał okaleczyć koty sąsiadów. Tymczasem mężczyzna ten wyraził skruchę za to, że doszło do takich wypadków i wytłumaczył, że wnyki zastawiane były na dzikie zwierzęta, szkodniki. Nie można więc go oskarżyć o znęcanie się nad zwierzętami – mówi Lidia Sieradzka, rzecznik prasowy opolskiej prokuratury okręgowej. Zaznacza jednak, że wciąż toczy się postępowanie co do ostatniego wątku. – Posiadanie i zakładanie takich metalowych szczęk jest w Polsce zakazane – zaznacza.

Cały tekst: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12058817,Polowal_na_koty__Zdaniem_prokuratury_nieswiadomie.html#ixzz2TPWFMn7R