Na kocie gadżety z tej listy jedynie niepotrzebnie wydasz pieniądze


Gadżety dla kota to często tak naprawdę gadżety dla ludzi, które kupujemy naszym pupilom, myśląc, że okażemy im w ten sposób miłość i wynagrodzimy naszą nieobecność. Nie dziw się potem, że mruczące pociechy nie chcą z nich korzystać.

Kociarze z przyjemnością rozpieszczają swoje mruczące pociechy. Mowa tu nie tylko o głaskach i pieszczotach, ale również o niezliczonej ilości kocich akcesoriów, na które lekką ręką wydajemy nasze oszczędności. Kotu przecież żałować niczego nie można. Poza tym – te gadżety dla kota są zazwyczaj takie słodkie… No nic, tylko kupować. Ale czy aby na pewno to wszystko jest konieczne? Czy nabywając kolejny koci hit, uszczęśliwiamy nasze koty, czy może raczej samych siebie?

Gadżety dla kota

Kot potrzebuje kilku najważniejszych rzeczy, bez których się nie obejdzie. Kuweta, żwirek, miski, drapak, transporterek, obcinaczka do pazurków, coś do czesania sierści i do czyszczenia zębów. Oczywiście do tego dobra karma i świeżutka woda, a także szelki – jeśli kot wychodzi. To „must have”, bez tych rzeczy ani rusz. Reszta dostępnych na rynku kocich gadżetów to już dodatki, dzięki którym kot może czuć się lepiej, albo na które kompletnie nie zwróci uwagi. Skąd mamy wiedzieć, czy naszemu pupilowi coś więcej jest potrzebne? W tym przypadku nie ma wyjścia – trzeba to sprawdzić na własnej skórze, a raczej na skórze naszego kota!

1. Fontanna

Nawodnienie jest dla kotów bardzo ważne. Większość płynów mruczki przyjmują jedynie z pożywienia, często omijając miseczkę z wodą. Jeśli jednak w diecie kociaka dominuje sucha karma – trzeba dodatkowo zadbać o to, by zwierzak się nawadniał. Fontanna bywa w tym przypadku idealnym rozwiązaniem. Znajdująca się w niej woda płynie, co znacząco zwiększa szanse na to, że kot się nią zainteresuje. Wiadomo, że mruczki wolą wodę świeżą i bieżącą oraz taką, która znajduje się gdziekolwiek indziej niż w normalnej miseczce. Szczególnie takiej ustawionej tuż obok tej z jedzeniem. Jednak nader często zdarza się, że kota w ogóle nie interesuje fontanna. Płynąca w niej woda również nie. Z początku nie należy się tym przejmować, możliwe, że z czasem zacznie spełniać swoje zadanie. Możliwe jednak, że zamiast cennym wodopojem, na zawsze stanie się już tylko niepotrzebnym gadżetem, o który będziemy się potykać. To wszystko nie oznacza, że nie warto kupować fontanny – to oznacza jedynie, że trzeba być gotowym na to, że nasz kot będzie miał ją w nosie.

2. Samoczyszcząca kuweta

Jeśli opieka nad kotem ma jakieś minusy, to jest nim chyba kuweta. No i oczywiście jej sprzątanie. Zdawałoby się, że samoczyszcząca się kuweta to idealne rozwiązanie tej kwestii. Czyż nie? Być może – ale tylko dla nas – opiekunów. Dla kotów taki wynalazek to często duży problem. I to z wielu względów. Zalegające odchody, które zbierają się w dolnej szufladzie takiego sprzętu, to raj dla bakterii i zarazków; dźwięk wydawany podczas czyszczenia kuwety to dla kota sygnał, aby uważać na to dziwne coś. Jak wiemy, do załatwienia potrzebny jest spokój i poczucie bezpieczeństwa. Szczególnie w przypadku kota. Poza tym kuwety tego typu są kryte, a więc zazwyczaj ciasne, uniemożliwiające domowemu tygrysowi komfortowe załatwienie się. Kocia toaleta powinna być duża, najlepiej bez zadaszenia, sprzątana na bieżąco. W tym przypadku najprostsze rozwiązania są najlepsze.

3. Legowisko

Sen jest dla kota tak ważny, że poświęca na niego większą część doby. Komfort snu stanowi o jego efektywności, dlatego miejsce nie może być byle jakie. To dlatego oferujemy naszym mruczkom przeróżne posłanka, łóżeczka, hamaki, legowiska. I dobrze, bo kot lubi mieć wybór. Często jednak spośród tych wszystkich udogodnień mruczek wybierze do spania laptopa, deskę do prasowania czy zwyczajną gazetę. A wypasione posłanka omija szerokim łukiem. No cóż, każdy kot ma swoje upodobania. Nie wiadomo, czy faktura, zapach, kolor, a przede wszystkim usytuowanie łóżeczka przypadną kotu do gustu. Zamiast pluć sobie w brodę i zastanawiać się, dlaczego kolejny zakup okazał się nietrafiony – popracuj nad zmianą miejsca dla nowego nabytku. Legowisko powinno znaleźć się w cichym, przytulnym, ciepłym miejscu. Z dala od kuchni, drzwi, przeciągów i kuwety. Problemem może być też to, że twój kot nie lubi spać na ziemi, albo nie odpowiada mu zapach tego czegoś nowego – wyściel legowisko ulubionym kocykiem i czekaj na rozwój wydarzeń.

4. Kocie ubranka

Ubranka, przebrania, obróżki, czapeczki, wianki, okularki – to takie słodkie! Uwierzcie – nie dla kota takie gadżety. Mruczki nie cierpią wszystkiego tego, co ogranicza ich ruchy. To dlatego niektóre z takim trudem poruszają się w szelkach. To dlatego nie znoszą kołnierzy i kubraczków weterynaryjnych. Nie ulegaj internetowej modzie i nie każ na siłę być modelem swojemu pupilowi. Co prawda trafiają się koty, które zdają się nie mieć nic przeciwko noszeniu wymyślnych dodatków. Ale jesteśmy w stanie się założyć, że jeśli nie protestują, to jest to zasługa ich spokojnych temperamentów, a nie radości spowodowanej takim rodzajem zabawy. Ubranka to konieczność tylko dla kotów bezwłosych, które potrzebują ochrony przed zimnem. No i oczywiście dla kotów po operacji. Dla reszty to jedynie ludzka fanaberia.

5. Interaktywne zabawki

Zabawa to bardzo ważny element kociego dnia. To fizyczne i intelektualne ćwiczenia, szansa na rozwój, poprawę zdrowia, zabicie nudy, odstresowanie się. Szczególnie niewychodzące mruczki jej potrzebują. Jednak aby zabawa była „fajna”, nie musi wcale być droga. Interaktywne zabawki to dobry pomysł, ale tylko jako dodatek do tych „zwyczajnych”. W zabawie dla kota najważniejsze jest bowiem to, aby przypominała polowanie i aby uczestniczył w niej ukochany człowiek. Jeśli tak jest, to najzwyczajniejsza kartka papieru czy wędka domowej roboty będzie o wiele atrakcyjniejsza od wymyślnych urządzeń ze sklepu zoologicznego. Jeżeli chcesz inwestować w tego typu atrakcje, to pamiętaj, że nie mogą one zastąpić podstawowych form rozrywki, a także kontaktu z człowiekiem i jego zaangażowania. To dobry pomysł jako dodatek na czas, kiedy nie ma nas w domu, a nie jako wyręczyciel z obowiązku interakcji z kotem.

Podsumowanie

Pamiętaj, że to, co drogie i modne, nie zawsze jest dobre i konieczne. Kot nie potrzebuje drogiej kuwety wyglądającej jak ministatek kosmiczny – wystarczy mu zwyczajna, tania. Najważniejsze, aby była duża i czysta. Kot nie potrzebuje także dziwnych urządzeń służących do dawania mu rozrywki. Kot potrzebuje naszego zaangażowania, wtedy nawet plastikowy korek będzie czymś interesującym. Wiemy, że ekskluzywne posłania lepiej pasują do wystroju niż kartonowe pudła, ale jeśli mruczek woli pudło – daj mu je. Pamiętaj, że gadżety dla kota to często raczej gadżety dla ludzi, które kupujemy naszym pupilom, myśląc, że okażemy im w ten sposób miłość i wynagrodzimy im naszą nieobecność. Nie dziw się potem, że mruczące pociechy nie chcą z nich korzystać.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments