Niezwykły kot i niezwykłe zdjęcia


- Nie jestem osobą, która zwykła przebierać zwierzęta. Ale Lorenzo sam podkradał mi bieliznę i się w nią zawijał - opowiada dziennikarka Joann Biondi, której kot podsunął pomysł na niezwykłe sesje fotograficzne.

– Nie jestem osobą, która zwykła przebierać  zwierzęta. Ale Lorenzo sam podkradał mi bieliznę i się w nią zawijał – opowiada dziennikarka Joann Biondi, której kot podsunął pomysł na niezwykłe sesje fotograficzne.

Biondi współpracuje z wieloma tytułami (m. in. The New York Times, Miami Herald, National Geographic Traveler). Nie jest zawodowym fotografem, ale
lubi robić zdjęcia swojemu kotu. Lorenzo przygarnęła, gdy miał kilka tygodni. Kociak, jak to maluch, lubił psoty – wyciągał ubrania z kosza na brudną bieliznę. Joann sfotografowała go. Zdjęcia tak spodobały się znajomym, że postanowiła robić kolejne sesje, przebierając kota w różne ciuchy. 

Lorenzo szybko zorientował się, o co chodzi. Gdy tylko na stole pojawiają się ubrania, a jego pani zdejmuje osłonę od obiektywu, kot. zaczyna pozować. Ta niezwykła para ma swoją stronę internetową, na której można kupić wybrane zdjęcia Lorenza.

Zobacz niezwykłą galerię.