Norm Lopez – George Clooney wśród kotów


Nazywa się Norm Lopez i mieszka w Sacramento. Jest dużym, "puszystym" kotem, ważącym ok. 15 kg. Ma własną stronę na Facebooku.Codziennie spaceruje uliczkami Sacramento, budząc uśmiechy mieszkańców. Działa charytatywnie i społecznościowo.

Nazywa się Norm Lopez i mieszka w Sacramento. Jest dużym, „puszystym” kotem, ważącym ok. 15 kg. Ma własną stronę na Facebooku. Jeden z zespołów zamieścił jego podobiznę na swoich plakatach, a lokalny pub – na koszulkach promujących aukcję charytatywną. Norm Lopez to już postać kultowa.
Codziennie spaceruje uliczkami Sacramento, budząc uśmiechy mieszkańców. Niedawno trafił do schroniska – ktoś przyjezdny sądził, że gruby kot to kotka w ciąży i zabrał go do azylu. W schronisku stwierdzono, że to największy kot, jakiego kiedykolwiek widzieli, i że skądś go znają… Zdjęcie Norma zamieszczono na stronie schroniska i na fanpage na Facebooku. Niemal natychmiast zidentyfikowano kota – dzięki Facebookowi odnalazł dom w przeciągu godziny. Wrócił do właścicielki, już zaczipowany.  

„On naprawdę zyskał popularność robiąc to, co potrafi najlepiej – leżąc na środku chodnika i pozwalając wszystkim, by go kochali. – śmieje się Tyler Lopez, opiekunka Norma. Popularność uratowała mu życie i pomogła wrócić do domu.
Norm to kot z przeszłością. Dwa lata temu Tyler usłyszała narzekania sąsiada, że wrzuci kota do stawu, jeśli nie znajdzie mu nowego domu. Szybko zabrała swoje trzy psiaki, Gracie, Maltese i June Bug, na wizytę do kota, by sprawdzić, czy się polubią. To była miłość  od pierwszego powąchania.
„Norm aż się rwał do moich psów. Biegał do jednego do drugiego, obwąchiwały się. Wiedziałam, że będzie dobrze. Zabrałam Norma do nas.”

Rudzielec okazał się duszą towarzystwa i skutecznym integratorem – pomógł w zaprzyjaźnieniu sąsiadów ze sobą. Każdego roku odbywa się spotkanie „Grill Przyjaciół Norma”. Na jednym z nich rzucono pomysł, by założyć kotu fanpage. Pisze go Tyler z punktu widzenia kota. „Jestem tylko tłumaczem i maszyną do pisania, przekładam język koci na ludzki” – śmieje się Tyler.
Jeden z fanów nazwał Norma „Georgem Clooney’em wśród kotów”.

Strona na Facebooku, zagubienie i odnalezienie dzięki fanom, miła aparycja i ujmujący charakter – to wszystko sprawiło, że popularność Norma rośnie lawinowo. W tym roku Grill Przyjaciół Norma odbędzie się nie w ogródku Tyler, ale w lokalnym pubie 31 sierpnia. Grafik John Conley zaprojektował koszulki z podobizną Norma, a dochód z ich sprzedaży zasili konto lokalnego schroniska, tego samego, do którego trafił na kilka godzin Norm. Bo dobro powraca. A koty łączą ludzi. I taki może być morał tej historii z życia wziętej.