O kotce, która przygarnęła wiewiórczątko


Kotki to niezwykle czułe i oddane matki o wielkim instynkcie macierzyńskim. Przekonał się o tym pewien farmer, którego kotka wydała na świat kocięta, a już drugiego dnia po porodzie przygarnęła "cudze" dziecko.

Kotki to niezwykle czułe i oddane matki o wielkim instynkcie macierzyńskim. Przekonał się o tym pewien farmer, którego kotka wydała na świat kocięta, a już drugiego dnia po porodzie przygarnęła „cudze” dziecko. Tym dzieckiem okazało się malutkie wiewiórczątko.

Zdziwiony farmer wezwał lekarza weterynarii. Lekarz orzekł, iż jeśli do miotu świeżo upieczonej kociej mamy dołoży się dodatkowe maleństwo, czy to kocie czy psie, jest duża szansa, że kotka adoptuje przyszywane dziecko i zacznie je karmić i wylizywać, podobnie jak pozostałe własne młode. Faktem jest, że bardzo rzadko zdarza się, by kotka przygarnęła wiewiórkę.

Minął jeszcze jeden dzień. Gdy tym razem mężczyzna zajrzał do pomieszczenia, w którym okociła się uprzednio kotka, dojrzał nie jedno ale dwa wiewiórczątka. Czy to sama kotka przyniosła je do legowiska, czy też wiewiórka sama do niego trafiła, pozostaje tajemnicą.

fot. ingur/mustardtits