Obroża dla kota może być niebezpieczna? Jakie są alternatywy?

Zakładasz swojemu kotu obrożę? Uważaj! To może być dla niego niebezpieczne.

Obroża dla kota-wymysł estetyczny właścicieli czy może jednak rzecz niezbędna? Brytyjska organizacja ratująca zwierzęta RSPCA przestrzega przed zakładaniem kotom obróżek. Z uwagi na liczne doniesienia o kotach, które uległy zranieniu wskutek prób ich zdjęcia, rekomenduje inne sposoby zabezpieczania kotów wychodzących.

Kot leży i jest na smyczy
fot. Shutterstock

O co chodzi?

Koty próbując zdjąć drażniące je obróżki, przekładały przez nie łapy lub żuchwę, bardzo poważnie się raniąc. Zdarzały się przypadki głębokich ran pyszczka i tułowia, zwichnięć żuchwy.

Chodzi głównie o obroże zapinane na klamry, zarówno te ozdobne, jak i lecznicze – przeciwpchelne czy nasączone środkiem uspokajającym. Zwierzę samodzielnie takiej nie rozepnie, w przeciwieństwie do bezpieczniejszych obroży zapinanych na „klik”. Ta ostatnia po zaczepieniu o gałąź czy kocią łapkę i mocnym szarpnięciu, rozpina się sama.

Obroża dla kota – po co ją zakładać?

Bo w przypadku kotów wychodzących widać, że są czyjeś, bo ładne, bo dzwoneczki przy obrożach ostrzegają ptaki przed drapieżnikiem, a także celem pozbycia się pcheł.

RSPCA zaleca, by zrezygnować z nich całkowicie i zastąpić bezpieczniejszymi sposobami:

  • Zamiast obroży przeciwpchelnej – środek zakraplany na kark, działający przez dłuższy czas.
  • Zamiast obroży antystresowej – środki w sprayu, suplementy diety czy karma typu calm.
  • Czipowanie – w przypadku kotów wychodzących, w ostateczności obroża na „klik”.

Zanim założymy kotu obrożę, zastanówmy się, czy na pewno nasz pupil jej potrzebuje. Jeśli tak, zakładajmy ją początkowo tylko wtedy, gdy zwierzę przebywa w naszej obecności.

Obserwujmy, jak się zachowuje. Czy próbuje ją zdjąć? Czy też wcale się nią nie interesuje? Koty różnie reagują. Dopiero gdy się przekonamy, że mruczek jest bezpieczny, możemy spuścić go z oka.

Na koniec dwie ważne uwagi:

1. Obroża dla kota nie może być zapięta zbyt ciasno ani za luźno. Jest prosty sposób na sprawdzenie. Po zapięciu między obrożę i szyję zwierzęcia powinien się zmieścić swobodnie nasz jeden palec.

2. Czipujmy naszych pupili i dbajmy, by nasze aktualne dane (numer telefonu, adres) były wpisane do bazy zwierząt czipowanych (najczęściej safe-animal). Zmieniamy adres zamieszkania lub telefon – koniecznie udajmy się do weterynarza z prośbą o korektę danych w bazie.

Nawet kot niewychodzący może uciec, a wówczas czip zwiększa szansę na jego odnalezienie. Standardowym postępowaniem schronisk i organizacji prozwierzęcych jest sprawdzanie, czy znaleziony kot nie jest zaczipowany, jeśli tak – telefon do właściciela.