5 sygnałów, że masz obsesję na punkcie swojego kota

Bluzka w koty, pościel w koty, zdjęcia kota w telefonie i na ścianach... Czy to już obsesja?

Opiekunowie kotów nie tylko kochają swoich pupili, ale często mają prawdziwego fioła na ich punkcie. Oto sygnały świadczące o tym, że możesz należeć do tej nieco zafiksowanej grupy 😉 Sprawdź, czy obsesja na punkcie kota to coś, co dotyczy też ciebie!

1. Telefon pełen zdjęć kota

Kociarze potrzebują naprawdę dużo pamięci w swoim smartfonie. Przecież nasi pupile wyglądają tak uroczo, gdy śpią, bawią się czy obserwują świat z parapetu… Praktycznie w każdej sytuacji można by strzelać im fotki. Kilka zdjęć dziennie to średni wynik kociego fotografa. Przez lata może uzbierać się całkiem niezła kolekcja. Kilkaset fotek to raczej nic dziwnego dla kogoś, kogo ogarnęła obsesja na punkcie kota. A ty masz więcej swoich selfie, czy selfie… z kotem?

2. Kocie zdjęcia w ramce

Skoro już tyle tych zdjęć, warto pokazać je szerszemu gronu odbiorców. Jeśli zdjęcie twojego pupila wisi w ramce na ścianie wśród innych ważnych fotografii albo stoi na nocnej szafce – wiedz, że… nie jesteś jedyny. Ogromna grupa kocich opiekunów czerpie radość nie tylko z robienia fotek swojemu zwierzakowi, ale i z oprawiania ich i eksponowania w widocznym miejscu. Kot jako prawowity członek rodziny ma całkowite prawo, by wisieć w domowej galerii sław. Czyż nie? A teraz ręka w górę: kto z was też tak robi?

zdjęcie kota
fot. Shutterstock

3. Wystrój domu lekko koci

Pościel w koty, poduszki w koty, kubek w koty, podkładki na stół w koty, fartuszek w koty, torba w koty, długopis w koty, a w szafie bluzka z kotem? Hm… Skądś to znamy. Koty są po prostu ładne, a my – kociarze – lubimy otaczać się wszystkim tym, co ładne. Nie rozumiemy, co może niektórych dziwić w tym fakcie… Przeciętny opiekun kota ma w swoim domu przynajmniej 13 przedmiotów związanych z kotami. A ile liczy twoja kolekcja?

4. Gadasz z kotem więcej niż z niektórymi ludźmi

Nie żartujemy. Opiekunowie kotów spędzają średnio trzy i pół godziny tygodniowo na rozmowie ze swoimi mruczkami. Choć w zamian słyszymy tylko „miau” i „mrrr”, to i tak jesteśmy w stanie doskonale się dogadać. Koty lubią nasz głos i są zadowolone, gdy do nich mówimy. Starają się nam nawet odpowiadać – oczywiście po swojemu. Czasem warto jednak zadać sobie pytanie: kiedy ostatnio dzwoniłeś do swojej mamy? Hm?

przyjazne koty
fot. Shutterstock

5. Ciągłe przytulańce – czy to już obsesja na punkcie kota?

Według ankiety zleconej przez Mars Petcare U.S. Inc. (korporację, która jest właścicielem kilku marek karmy dla zwierząt domowych i niektórych sieci weterynaryjnych) kociarze spędzają dziewięć godzin w tygodniu, przytulając swoje koty! To dużo, ale i mało, bo jeśli opiekujemy się mruczkiem, który lubi to tak samo, jak my, przytulać można się 24 godziny na dobę! Ileż z tego korzyści dla naszego zdrowia! Około 93 procent respondentów stwierdziło, że odczuwa silny związek ze swoim zwierzakiem, a 60 procent zapewnia, że kot pomógł im poradzić sobie z samotnością. Nic, tylko tulić.

Jeśli któryś z tych punktów cię dotyczy, a nawet jeśli wszystkie są o tobie – nie przejmuj się. Obsesja na punkcie kota to nic złego i nic dziwnego dla nas kociarzy. Czasem się tylko zastanawiamy… czy nasze koty mają takiego samego fioła na naszym punkcie?

Autor: Nikoletta Parchimowicz